wtorek, 21 lipca 2015

Szybko poszło, Pyza wzięła i urosła

Pyza, zaczęła powtarzać, potem mówić a teraz to nawet pyskuje. Nazywa części ciała, śpiewa piosenki o krasnoludkach, misiach, kołysanki. Nie chodzi tylko biega. Najpierw pędzi pyzaty brzuszek, a potem gonią go, ledwie nadążając, pyzate nóżki. Bo Pyza nadal jest pyzata, chociaż siatki centylowe tego należycie nie oddają (wzrost - 74 centyl, waga - 50). Wszystko, co może być w dziecku okrąglutkie, u Pyzy takie właśnie jest. Wszystko, co zazwyczaj jest raczej wydłużone, u Pyzy się chociaż trochę zaobla.





A Bułeczka - Gabusia, ostatnio Robot ("mamo, jestem bardzo przydatnym robotem, kuchennym" ;)) płynnie przeszła z buntu dwulatka w bunt czterolatka, i trochę strach rozwijać temat ;).