poniedziałek, 19 stycznia 2015

Matka i jej zespół ;)

- Dzień dobry, co u ciebie słychać?
- Odłóż to! Dziękuję, wszystko dobrze, a u ciebie? Jeszcze nie siusiaj!
   Nie siusiaj, nie siusiaj... już możesz.
- W prządku, wszyscy zdrowi.
- Wyjdź z dziury! Bardzo się cieszę.
   Macie jakieś plany na najbliższy weekend? Wypluj szyszkę!
- Mamy, ale za to w kolejny jesteśmy wolni.
- Cudownie! Zejdź ze stołka!

Dziś znowu usłyszałam, że kiedy rozmawia się ze mną przez telefon, można odnieść wrażenie, że cierpię na zespół Tourette'a ;)

8 komentarzy:

  1. E, nie, to zespół rodzica ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Odpowiedzi
    1. hahaah dokładnie , nie jesteś jedyna :)

      Usuń
  3. Hah! Znam to! Chociaż odkąd wróciłam do pracy jest lepiej. No chyba, że Zocha chora i pracuję z domu. Wtedy jest najciekawiej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mam podobnie.
    Nazywam to zespołem bycia matką, albo zespołem dzieciatej:-)

    Pozdrawiam i zapraszam do Urwisowa!

    OdpowiedzUsuń