czwartek, 16 października 2014

Od czego zacząć po tak długiej przerwie? Może od tego, że mieszka nam się bardzo dobrze. Nie wiedziałam, że mieszkanie na swoim to aż taka radość. I, że aż tak dobrze jest mieć wokół domu zieleń, poznawać sąsiadów, słyszeć ptasie śpiewy i sprawdzać w warzywniku co dzisiaj na obiad. Mieszkałam tu parę lat ale wtedy patrzyłam inaczej. Chyba to dzieci wszystko zmieniły. A może wiek? Dobiegam 33 urodzin i zaczynam doceniać ganiające się wiewiórki.
Lada moment zacznę wzdychać: "ach, ta młodzież" ;)

Dziewczynki rosną. Bułeczka tak dużo już potrafi! I tak dużo rozumie. A Pyza goni ją na tłustych nóżkach - wstaje, puszcza się, stawia pierwsze kroki. Mówi mama. 
Nie wiem kiedy minęło lato. 
Mam nadzieję, że końcówkę jesieni i zimę zdążę zauważyć.