czwartek, 11 września 2014

Szósty zmysł

Stanęłam w obliczu jednej z zagadek Wszechświata: skąd dzieci wiedzą co nie jest zabawką i absolutnie nie nadaje się do jedzenia? Jak namierzają te wszystkie buty, kocie miski dystrybutory do mydła?
Czy, jak wędrowne ptaki mają ten wewnętrzny kompas?
A może bystre oko pcha je w tę stronę, w którą matka zerka z niepokojem?
Tak czy owak Pyza wstaje, szósty zmysł działa a dom znowu ewakuuje się o pół metra w górę.

6 komentarzy:

  1. Ha znam ten ból! U mojego juniora najlepszy gryzak to rzepy z butów starszaka!

    OdpowiedzUsuń
  2. Już wstaje??? Jezu, jak to zleciało...
    Ja wiem, że nie masz czasu, ale pisz, pisz :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzieci mają to do siebie, że mają inne zmysły heh:)
    Zapraszam również do odwiedzenia mojego raczkującego bloga.
    http://ohmama.blog.pl/

    OdpowiedzUsuń
  4. oj tak kocie miski, choć chyba wolę je od kuwet :D

    OdpowiedzUsuń
  5. hehehe no tak to z dzieciakami bywa :D

    OdpowiedzUsuń