sobota, 21 czerwca 2014

Pyzunia ma pół roku

Znowu znikłyśmy na jakiś czas. Nie wiem jak to się dzieje ale czas się kurczy i umyka. Ledwie otworzy się oczy a już trzeba jeść kolację i kłaść towarzystwo do łóżek. Dnie pędzą jakby ktoś je gonił, rosną włosy, zęby i chwasty w warzywniku, kolejne poziomkowe kwiaty zmieniają się w pachnące słońcem owoce i głosnym pomrukiem aprobaty, znikają w Bułkowym brzuszku.
Dopiero wczoraj była zima a nim się człowiek zorientował Pyza skończyła pół roku. Leży na brzuszku, fajta nogami i piszczy z radości. Nadal głównie jeździ na rękach, nadal zjada nieprzytomne ilości a teraz dodatkowo wzbogaciła swoją dietę w jabłko i ryżowe wafle. 
Dorośleje.
Żal małego dzidziusia. Niby już zaczynam się cieszyć na małego człowieczka z którym będzie można powymieniać poglądy, ale świadomość, że właśnie umykają mi ostatnie w życiu chwile z małym, pulchnym, różowym klopsikiem powoduje ukłucie w sercu. Więc noszę na rękach ("ty jej tak nie noś bo ci kręgosłup pęknie"), przytulam ("odłóż, dzieci muszą czasem trochę pomarudzić"), ściskam, wącham włoski, głaszczę piętki, całuję różowe policzki i myślę sobie, że już za moment, jeśli będzie miała w życiu tyle szczęścia co ja, to ona będzie robiła najgłupsze miny na świecie, byle tylko zobaczyć jak od śmiechu podskakują małe tłuste nożyny.

10 komentarzy:

  1. Buziaki dla Pyzuni, cieszę się, że wszystko u Was dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też chwytam te ostatnie bobasowe momenty...

    OdpowiedzUsuń
  3. Chyba jeszcze żaden poród (no oprócz własnego), nie dostarczył mi tylu emocji co narodziny Pyzulki!! Aż trudno uwierzyć, że już pół roku minęło!

    OdpowiedzUsuń
  4. Mały dzidziuś poszedł w dal... teraz rośnie mała dziewczynka :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tak samo z Tymonem :) Bardziej się wzruszam i roztkliwiam przy różnych rzeczy, które robi i jak sobie uświadomię, że właśnie znika okres "maleństwa". Może to dlatego, że nie chcemy trzeciego dziecka i mam świadomość, że "to ostatni raz" ? :)
    Pyza jest już dużą dziewczynką. W zimie już będzie z wami bałwana lepić :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Mój Julo za 2 miesiące będzie miał roczek. A ja też go ściskam i całuję i oglądam a on mi tak szybko rośnie. A mnie to wkurza, że już nie jest maleńkim bobaskiem.

    Zajrzałam do Ciebie pierwszy raz i zostaję na dłużej :)

    OdpowiedzUsuń
  7. ten zapach niemowlaka <3 za tym mocno tęsknię... pół roku minęło nie wiem kiedy...

    OdpowiedzUsuń