poniedziałek, 7 kwietnia 2014

Bułka nie cielę...

Odkąd mieszkamy u siebie dużo łatwiej zapanować nad przestrzenią i wybrać się z dziewczynkami na spacer, więc spacerujemy często, długo i chętnie. Najczęściej bywamy na rozmaitych placach zabaw gdzie Bułka nawiązuje znajomości. Ostatnio doszła cwaniara do wniosku, że znajomości z dziećmi są fajne, ale przyjaźnie z ich opiekunami mogą być daleko bardziej praktyczne. 
I tak Bułka zaczęła program aneksji babć zostając pasożytniczą wnuczką. Patrzy na dorosłych na placu zabaw jak urodzony łowca, jak nie przymierzając lew na stado chorych gazeli. Podbiega do upatrzonej ofiary, chwyta za rękę i zatrudnia do obsługi - wsadzania na drabinki, bujania i trzymania się za rękę na zjeżdżalni. Matkę odgania, przecież ma ją na stałe, nic specjalnego. Co innego nowa ciocia czy babcia każdego dnia! Matka namawia, jak hostessa na dziale mrożonek zachęca do wypróbowania kolejnych atrakcji, ale Bułka jest nieugięta. Ledwie puści się jej łapkę już pędzi do upatrzonej "babci" a ta z uśmiechem zażenowania poddaje się bułkowej dyktaturze.

Dzisiaj na przykład Mała upodobała sobie starszą panią, która asystowała Bułczęciu przez dobre pół godziny. Na nic się zdały matczyne zaklinania i smutne oczy prawowitej wnuczki. Kiedy stałam się zbyt nachalna Bułka pomachała mi, dziarsko zakrzyknęła "pa paaaa", przesłała całuska i zaczęła ciągnąć swoją nowo mianowaną babcię do domu.
Żeby zapakować ją do wózka musiałam się uciec do kidnapingu.
I tu powinna paść błyskotliwa pointa ale już sama nie wiem co z tym faktem począć.

10 komentarzy:

  1. Naprawdę niezla jest, uśmiałam sie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Taka Bułka to potrafi się zorganizować! Nie zginie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ale jest dobra :D
    Tymon wczoraj wraz z kolegą dosiedli się do Pani na ławce, pogadali, obskubali z chrupek, pożegnali się i poszli :D

    OdpowiedzUsuń
  4. OJ u was zawsze wesoło:)

    OdpowiedzUsuń
  5. Uwielbiam Twoje wpisy :) hostesso na dziale mrożonek :) A Bułka mądrze to sobie wymyśliła :)

    OdpowiedzUsuń
  6. poradzi sobie w życiu :) dzięki za chwilę uśmiechu!

    OdpowiedzUsuń
  7. alem się uśmiała czytając ten tekst :) :)

    OdpowiedzUsuń