piątek, 6 grudnia 2013

Dzienniczek Patologiczny 2

Na początek bardzo dziękujemy za wszystkie kciuki i ciepłe słowa.
 Bardzo nam miło, że tyle osób nam kibicuje. Obiecujemy z Pączusiem robić co w naszej mocy, żeby wszystko poszło zgodnie z planem.
A plan jest taki, żeby wytrzymać jeszcze tydzień.

Dzisiaj Malutka przeszła śpiewająco test Manninga a kolejnych 2 lekarzy oszacowało ją na 2300. Jesteśmy już po 4 dawkach sterydów i wszyscy zaczynają wierzyć, że dotrwamy do piątku.

Ją też mam na koncie pewne sukcesy: udało mi się w ciagu dnia wypić własną paszczą 600ml i zjeść prawie 400 kcal, co razem z kroplówkami daje 3600ml płynów i 1400kcal. Łatwo nie było więc duma mnie rozpiera! W końcu prawie dwukrotnie poprawiłam poprzedni rekord :)

Tanio skóry nie sprzedamy!

edit: Zapomniałam o bardzo ważnej i bardzo dobrej wiadomości:
miedniczki się obkurczyły i już nie budzą niczyich podejrzeń! :D

24 komentarze:

  1. Juhuuuuuuuuuuuuu z tymi miedniczkami - tak czułam i wierzyłam, że się zmniejszą. A ten tydzień - no tak, ważny dla odporności 34. tydzień. Pączuś posiedzi jeszcze trochę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super wiadomości. Tak trzymać!

    OdpowiedzUsuń
  3. super informacja :)
    trzymamy nadal kciuki

    na Karowej leżycie??

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja urodziłam swojego synka w 34 t.c. :) Ale cały czas trzymam kciuki, żeby Pączuś urodził się jeszcze trochę później.

    OdpowiedzUsuń
  5. brawo dla miedniczek!
    Ja też mocno trzymam kciuki, wysyłam dużo ciepła

    OdpowiedzUsuń
  6. Cudnie! Nie czepiaj się w takim razie matka już tych miedniczek :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Inra jestem z wami!!! Trzymajcie się jak najdłużej !!!
    Takaona

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja przyjaciółka urodzila 6tygodni temu w 35 tc. Borys przybiera na wadze jak niedzwiedz przed zima, jest zdrowy i spokojny. Uściski!

    OdpowiedzUsuń
  9. Jesteście dzielne Dziewczyny:) Dacie radę!

    OdpowiedzUsuń
  10. To dlatego taka cisza.... Malutka po prostu chce wyskoczyć na Boże Narodzenie:-) Ania jest z 32 tygodnia, więc juz nas przebiłyście. Wcześniaki są bardzo inteligentne:-)

    OdpowiedzUsuń
  11. Super wieści :) Milcia ważyła 2330 gram jak się urodziła ale bardzo szybko wagowo nadrabiała później ;) Trzymam kciki w dalszym ciągu ;)

    OdpowiedzUsuń
  12. Świetne wieści :)
    Leżcie sobie grzecznie, każdy kolejny dzień, to mały sukces. Oby jak najwięcej tych dni :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Mocno, mocno trzymam kciuki! Już bliżej niż dalej, a Pączek całkiem duży, świetnie da sobie radę! :))

    OdpowiedzUsuń
  14. No to trzymajcie sie tam kobiety! Super wiadomosci z miedniczkami. Na pewno wszystko bedzie dobrze. Wyglada na to ze dostaniecie maly, slodki prezent pod choinke! :-)

    OdpowiedzUsuń
  15. Super wiadomość, że miedniczki się skurczyły! Wiwat Pączuś! Trzymajcie się tam, ściskam serdecznie! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Miłka podczytuje cię od jakiego czasu. Mamy podobny termin porodu, ja mam teraz 33 tygodnie i 2 dni, a Ty i Twoja Pączusia 33 tygodnie. Właśnie sie zastanawiałam czemu długo nie piszesz i nawet przez chwilkę pomyślałam, że może odwiedziłyście Patologie. A tu takie atrakcje, trzymajcie się dzielnie jak najdłużej. Pączusia niech podrosnie jeszcze o ile będzie to dobre również dla ciebie, trzymam za was kciuki i czekam na dalsze wpisy. Ja mam nadzieje, że uda nam się z Młodym jednak dotrwać do stycznia.

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymam kciuki, dziewczyny! Ja tu się zmagam z Igusiem wycharkujacym płuca, a u Was takie hece.

    OdpowiedzUsuń
  18. Miłka trzymajcie sie dzielnie z Paczusiem!

    OdpowiedzUsuń
  19. Trzymajcie się dzielnie! Myślami jestem z Wami!

    OdpowiedzUsuń
  20. Czyli są też super wiadomości! Trzymajcie się ciepło, a Młode niech się trzyma jeszcze macicy! :)

    OdpowiedzUsuń
  21. Tak myślałam, że się obkurczą! No, grzeczny Pączuś! Kciuki nasze za was zaciśnięte!

    OdpowiedzUsuń