środa, 4 grudnia 2013

Dzienniczek Patologiczny 1

28.11 czwartek
Kochany Dzienniczku!
Po porannych wymiotach, których nie udało się wyciszyć wylądowałyśmy z Paczusiem na naszym ulubionym oddziale.
Salę mamy VIPowską, jednoosobową, trochę tu nudno ale wygodnie. zresztą przecież nie zabawimy długo.

29.11 piątek
Mówią, że to całe haftowanie to jelitówka czy inny rotawirus.
Chyba z gatunku tych paskudniejszych bo wieczorem pojawiły się skurcze i krew.
Pączuś, poproszę bez takich! Noc na porodowej a nad ranem powrót na patologię, nadal w dwupaku.
Ufff...

30.11 sobota
Pączuś się na coś szykuje a ja w lesie (ze wszystkim oprócz wymiotów). Gotów pomyśleć, że go tu wyrodna matka wcale nie chce i wleźć z powrotem.
Robię skarpetę na wabia, niewiele ale zawsze coś.

1.12 niedziela
Dzień nudny do granic przyzwoitości. Ale za to wieczór pełen wrażeń.
Najpierw rzy, potem krew, w końcu skurczybyki i spektakularny powrót na porodową.

2.12
13,5h pod ktg, kroplówkami i pompami, wymioty i skurcze na łóżku - zjeżdżalni. Paczuś - w lewo albo w prawo!
Ok, czyli w lewo. Powrót na patologię

3.12 wtorek
Badali już wszystko, w końcu wyjaśnienie zagadki przyniosła gastroskopia.
Pączuś się rozpycha, nie ma miejsca na żołądek
Wymioty powodują skurcze a one krwawienia. Dadzą więcej leków przeciwwymiotnych.

4.12 środa
Pierwszy śnieg, trzeci i czwarty wenflon.
miało być lepiej ale nadal nie mogę jeść ani pić.
Spadło zapotrzebowanie. Tyłek siny od nospy.

19 komentarzy:

  1. Trzymajcie się tam Miłka! Proszę Pączusia żeby się trochę przesunął i zostawił trochę miejsca na twój żołądek.
    Dobrze że masz internet! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Pączuś zostań u mamusi, chociaż jeszcze cztery tygodnie. Mocno zaciskam kciuki.

    OdpowiedzUsuń
  3. O kurcze... Trzymajcie się! Pączusiowi za mało miejsca i mamie takie akcje odstawia - co to będzie gdy już się pojawi na świecie ;) Buziaki i zaciskam mocno kciuki aby Pączuś siedział grzecznie.!

    OdpowiedzUsuń
  4. Chętnie oddam Ci swoje moce przerobowe, bylebyście szczęśliwie odliczali dni tej ciąży do końca :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Miłka trzymajcie się, przekaż Pączusiowi od blogowych Ciotek, żeby posiedział jeszcze w brzuszku do stycznia!!! :*

    OdpowiedzUsuń
  6. Miłka, będzie dobrze jakby teraz nie było (moja Karola z 33 tygodnia, a jaka dorodna dziewczyna...). Trzymam kciuki za jak najspokojniejszy i najdłuższy czas w dwupaku.

    OdpowiedzUsuń
  7. Pączusiu pęcherz jest wygodniejszy niż żołądek:-) Miłko trzymaj się dzielnie! Zaciskam kciuki mocno!!!

    OdpowiedzUsuń
  8. MIłka zaciskam za Was kciuki i ślę moc dobrych myśli

    OdpowiedzUsuń
  9. O matko! Pączuś zapewnia nie lada atrakcje! Ale to już 33tc, więc jakby co (odpukać!) to będzie dobrze. Współczuję Ci kochana i mam nadzieję, że Pączek zwolni Twój żołądek i będzie lepiej :*

    OdpowiedzUsuń
  10. Ojej, szybkiego powrotu do normalności!

    OdpowiedzUsuń
  11. O kurczę, trzymajcie się! Niech Młode jeszcze grzecznie siedzi, choćby ze 4 tygodnie!
    Co do żołądków, to ja na bieżąco, bo chorowałam już przed ciążą, a teraz zaczyna mi się na nowo... Obstawiam, że moje też już zaczyna na nim polegiwać konkretnie...

    OdpowiedzUsuń
  12. Trzymaj się i cierpliwości!

    OdpowiedzUsuń
  13. Ej, Pączek-zajączek, bez takich, siedź ty w tym cieple, bo tu na zewnątrz wieje, leje i w ogóle mało przyjemnie. Popływaj sobie jeszcze troszkę i zostaw żołądek mamusi w spokoju! ;*

    OdpowiedzUsuń
  14. o rany Miłka ale masz atrakcje :( Pączuś jaj nie rób, daj matce żyć i jeść! Trzymam kciuki, żeby Pączuś posiedziała jeszcze w brzuchu, zimno teraz takie i wietrzysko, aura nie sprzyja.

    OdpowiedzUsuń
  15. Trzymajcie się jak najdłużej w dwupaku, bo aura naprawdę nie zachęca... No chyba, że Pączuś chce mieć wielkie wejście ;)
    Oby jednak grzeczny był i Mamy wspartej słowami Ciotek posłuchał :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Pączuś - nie strój sobie żartów. Siedź tam, masz ciepło przyjemnie lepiej niż tutaj. Nie masz co się spieszyć :) I w takim przypadku daj Mamie żyć, bo tutaj czeka na Ciebie jeszcze Bułka i spółka. Im dłużej posiedzisz w maminym brzusiu, to w tym lepszej formie przyjdziesz tutaj.

    Co Ty na to? :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Poczuś Ty nas tutaj wszystkich nie strasz :) Trzymaj się pączusiowa mamusiu

    OdpowiedzUsuń