czwartek, 14 listopada 2013

Matka bierze

Biorę bo muszę. Żyję bo biorę. Insulinę.
Podobnie jak około 300 milionów ludzi na świecie choruję na cukrzycę.
Dzisiaj "nasze święto".
Niby 300 milionów to sporo, niby corocznie na cukrzycę umiera więcej osób niż na raka piersi i AIDS łącznie (co pięć sekund jedna), a wiedza na temat choroby nie powala. Bo kim jest dla Kowalskiego cukrzyk? Ano takim leniwym, zaniedbanym grubasem który się nad sobą użala a w sumie to przecież nic mu nie dolega.

To, niezależnie od typu cukrzycy, bardzo krzywdzący stereotyp. Poza tym często baaardzo mocno oderwany od rzeczywistości: wszystkich cukrzyków łączy tylko jeden wspólny mianownik - zbyt wysoki poziom cukru we krwi. Powody takiego stanu rzeczy i sposoby leczenia bywają bardzo różne.

Jako, że typ pierwszy jest najbliższy mojemu sercu (a żeby być dokładną - trzustce) przygotowałam krótką listę ulubionych mitów które słyszę co i rusz.

Cukrzyca jest wynikiem złej diety
Cukrzyca drugiego typu, owszem, bywa.
Natomiast przyczyny niewydzielania dostatecznej ilości insuliny w pozostałych typach mogą być rozmaite. Jedno jest pewne - chory nie ma na nie najmniejszego wpływu.

Diabetycy nie mogą jeść słodyczy
Diabetycy, jak wszyscy, powinni jeść zdrowo. Jeśli zachowają zdrowy rozsądek i podadzą sobie insulinę, od czasu do czasu mogą jeść wszystko :).
 
Dieta, ruch i kontrola wagi ciała mogą spowodować wyzdrowienie
Mogą spowodować ustąpienie objawów cukrzycy drugiego typu. Cukrzyca pierwszego typu (podobnie jak MODY czy LADA) nie przechodzi choćbyś pękł.

Jak to nie? Miałam ciocię Ziutę i jej przeszło
Można w ciemno obstawić, że ciocia Ziuta nie chorowała na cukrzycę pierwszego typu (albo jest świeżo po przeszczepie trzustki).

Cukrzycą można się zarazić
Nie można :)
Co więcej: poza MODY odziedziczalność choroby nie jest duża, więc cukrzyczki przy (większej) odrobinie dyscypliny i samozaparcia mogą z powodzeniem rodzić śliczne zdrowe bobasy :)

A teraz parę faktów:

Ty też możesz mieć cukrzycę
Bardzo wielu cukrzyków nie wie o tym, że choruje. Cukrzyca nie boli a podwyższone glikemie mogą długo nie dawać żadnych objawów.
Ja długo chodziłam nierozpoznana i nic nie dokuczało, nie bolało. Byłam senna i nie miałam siły ale na to łatwo znajdowałam wytłumaczenie, miałam wtedy naprawdę dużo pracy. Tylko znajomi lek - veci marudzili mi, że mam iść się przebadać bo za dużo piję. No ale kto miałby czas na ganianie po lekarzach z powodu takich pierdół jak picie kilku litrów wody dziennie?
A tu proszę!

Cukrzyca to poważna choroba. Złe leczenie cukrzycy może spowodować groźne powikłania i doprowadzić do śmierci

Diabetyk w czasie hipoglikemii może wyglądać jak osoba "pod wpływem"
Może być senny, agresywny, płaczliwy, reagować przesadnie, zataczać się albo wymiotować. Może też stracić przytomność. Jeśli do tego dojdzie sam już sobie nie pomoże, dlatego mam wielką prośbę do wszystkich - reagujcie! Wezwijcie pogotowie. Sprawdźcie, czy nie ma na ręce bransoletki informującej o chorobie, jeśli ma, podajcie sok albo colę. Jeśli ma podłączoną pompę insulinową - odłączcie ją albo, jeśli nie dacie rady - wyrwijcie wkłucie. 
Nie bądźcie obojętni! Może kiedyś uratujecie mi życie?

20 komentarzy:

  1. Dzięki, że dzielisz się swoim doświadczeniem i rozwiewasz mity!

    OdpowiedzUsuń
  2. W mojej rodzinie cukrzyca jest chyba genetyczna. pamiętam jak mama dokuczała babci, że je za dużo słodyczy i zachoruje. I rzeczywiście babcia zachorowała. A potem zachorowała mama, choć przez większość życia (poza powojennym dzieciństwem) odżywiała się bardzo zdrowo, niemal "ekologicznie". Anu, słaba trzustka. Na szczęście zdrowe nawyki i dobre nowe lekarstwa pomogły mojej mamie spaść z wagą (po cukrzycy gwałtownie utyła 10kg, ale to była głównie woda, cukrzycy nie tyją tylko charakterystycznie puchną). A teraz do wagi wyjściowej brakuje jej tylko parę kilogramów, które planuje zrzucić. Ale oczywiście chora będzie zawsze.
    Mnie to pewnie też czeka, dlatego staram się pomału przechodzić na dietę cukrzycową, żeby w starszym wieku nie przeżyć szoku. Odzwyczajam się od słodzenia herbaty (idzie mi nieźle), odmawiam większych ilości ciasta. Tym jest mi trudniej, że jestem chuda i jak odmawiam niezdrowego żarcia, to mi zaraz zarzuca się anoreksję. Meh, ludziom nie dogodzisz ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W przypadku drugiego typu dziedziczy się skłonności, które u osoby prowadzącej higieniczny tryb życia raczej nie rozwiną się w chorobę. Najskuteczniejszą bronią przeciw dwójce jest ruch (a szczególnie rower :)).
      Co do zdrowego odżywiania się to w równym (jeśli nie większym) stopniu chodzi o ograniczenie słodkiego co tłustego i "białego" (pieczywa, ryżu, makaronu).

      Także jeśli uda Ci się utrzymać wagę i aktywność fizyczną a do tego nie będziesz bardzo szaleć z dietą, jest duża szansa, że nigdy nie zobaczysz z bliska insuliny, czego Ci z całego serca życzę :)

      Usuń
  3. Fajnie że o tym piszesz. Sama nie miałabym pojęcia jak w takiej sytuacji zareagować (do głowy by mi nie przyszło wyrywanie wkłucia!) a teraz już wiem.
    A jak jest z piciem alkoholu kiedy się ma cukrzycę? Słyszałam że nie można/nie powinno się... To by było jeszcze bardziej niesprawiedliwe niż czekolada!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Alkohol gwałtownie obniża a potem podnosi poziom cukru we krwi. Do tego kiedy się wypije nie odczuwa się spadku cukru i można się doprowadzić do nieprzyjemnej śmierci. Dlatego jeśli cukrzyk biorący insulinę ma ochotę wypić ważne żeby robił to w towarzystwie, które go dopilnuje, zmierzy mu cukier i jakby co napoi soczkiem a w razie większych kłopotów będzie umiało mu zrobić zastrzyk z glukagonu.

      Ogólnie da się to załatwić ale ma się potem taki bałagan w cukrze i podejmuje się takie ryzyko, że często się to zwyczajnie nie opłaca.

      Usuń
    2. Mała uwaga, ale za to bardzo ważna. Szczególnie dla kumpli diabetyków. Jak wiadomo rożnie bywa i diabetyk też może przesadzić z alkoholem. Wtedy jedynym ratunkiem jest telefon na pogotowie, glukagon nic nie da, bo wątroba zajmuje się trucizną, jaką jest alkohol. Część samych chorujących o tym nie wie, a szczególnie dla młodych jest to bardzo istotna informacja, na wagę złota, a nawet życia.
      Pozdrawiamy i zapraszamy na naszą stronę na FB oraz w necie www.zyjebobiore.pl :)

      Usuń
    3. No proszę, cieszę się, że ten komentarz się pojawił bo nie wiedziałam!
      Raczej nie zdarza mi się szaleć z alkoholem, a tak szaleć to już w ogóle, więc mimo najszczerszych chęci zasiałam dezinformację!

      Wielkie dzięki za korektę!

      Usuń
  4. Bardzo cenne informacje :) Mój dziadek miał cukrzycę - pamiętam jego słodycze bez cukru ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Obecnie męczę się w drugiej cukrzycowej ciąży. Męczę, bo smaki mam na słodkie takie, że już mi się czekolada po nocach śni. Liczę na to, że podobnie jak po pierwszej i teraz po porodzie pożegnam się z insuliną i tą samodyscypliną. Pozdrawiam Cię bardzo.

    OdpowiedzUsuń
  6. Fajnie, że się tym dzielisz, może dzięki Tobie ktoś kiedyś zareaguje prawidłowo i uratuje życie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super, że o tym piszesz, naprawdę. Niby wiele wiedziałam, ale nie wszystko.

    OdpowiedzUsuń
  8. Moja koleżanka od dziecka ma cukrzycę, jak mi kiedyś o tym powiedziała to byłam bardzo zdziwiona bo jej tryb życia nie różni się praktycznie niczym od osób nie będących cukrzykami. Warto się na ten temat dowiedzieć, bo może kiedyś przyda się nasza pomoc.

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, ze o tym piszesz... dzięki Tobie czuję się bardziej świadoma.

    OdpowiedzUsuń
  10. Czytam i tak sobie myślę, że może i ja mam cukrzycę? Ta senność i inne objawy by się zgadzały. Muszę się zbadać.

    OdpowiedzUsuń
  11. Nominacja u mnie, zapraszam:)
    http://marys.blox.pl/2013/11/Bawimy-sie.html

    OdpowiedzUsuń
  12. https://www.facebook.com/zyjebobiore?fref=ts

    ZAPRASZAMY:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń