środa, 2 października 2013

Bułka zdrowieje :D

Z Bułką lepiej! Dieta bezglutenowa połączona z matczyną nieudolnością nie była najprostsza do wprowadzenia, przez pierwszy dzień Bułka prowadziła mnie za palec do kuchni, pokazywała paluszkiem chlebak i skwierczała: "nia, nia, nia" (mniam, mniam, mniam). Dała za to efekty na jakie nawet nie liczyłam. Piątego dnia po wprowadzeniu, biegunka, która mordowała moje Bułczę od ponad dwóch tygodni, minęła. Bułka przespała prawie całą noc, apetyt jej dopisuje i wyraźnie odzyskuje siły :).

Nasz bezglutenowy jadłospis powoli się rozszerza chociaż nadal królują w nim placki z kaszy jaglanej i risotta wszelkiej maści.

Odpowiadając na Wasze pytania: dietę polecił wprowadzić lekarza po tym, kiedy wykluczył podłoże bakteryjne a Bułka chorowała i chorowała, nie gorączkując przy tym i nie wymiotując. 
Już raz przerabialiśmy podobną sytuację chociaż w trochę innej skali. Chcąc żeby lepiej przesypiała noce zaczęłam jej dawać na kolacje kaszkę mleczno-pszenną co skończyło się awarią. Wtedy myślałam, że to wina jakiegoś barwnika czy aromatu, odstawiłam i przeszło. Ostatnio znowu zamarzyła mi się bardziej kaloryczna kolacja i zaczęłam przygotowywać owsianki. Bułka przyjęła je z zachwytem ale wkrótce potem zaczęła chorować a ja nie skojarzyłam faktów i  karmiłam ją w najlepsze. Dopiero kiedy inni potencjalni winni zostali wykluczeni plasnęłam się w czoło.
Na całe szczęście Mała piła wodę w dużych ilościach więc nie musiała być nawadniana dożylnie.

Teraz trzeba będzie porobić dalsze badania, już w poradni gastroenterologicznej żeby ustalić co się konkretnie dzieje. Liczę z całego serca na to, że Mała ma alergię z której niedługo wyrośnie. I, że zacznie wreszcie doceniać mój bezglutenowy chleb bo dzisiaj już drugi poleciał na skróty ;).

7 komentarzy:

  1. Czyli biegunka była objawem, który do lekarza Cię z małą wysłał?
    Jak wygląda takie rozpoznanie?

    OdpowiedzUsuń
  2. Poszliśmy z powodu biegunki ale już wcześniej Bułka była na cenzurowanym bo bardzo wolno przybiera na wadze, nadal nie przekroczyła 9,5 kg.

    A rozpoznania jeszcze nie ma, po prostu lekarz wykluczył bakterie, nie było też wymiotów i gorączki więc zalecił dietę. Dieta pomogła a teraz będzie trzeba dalej drążyć temat.

    OdpowiedzUsuń
  3. O, waży tyle co moje dziecię... ale jest pół roku starsza. Ważne, że udało się wyłapać co powoduje zgrzyty - teraz będzie już z górki! A wy chleb z domu usuńcie, a nie dziecku smaka robicie ;p

    OdpowiedzUsuń
  4. Grunt, że wiadomo w którą stronę się kierować=] A Bułeczce życzymy dużo zdrówka i przespanych nocy(Wam zresztą też;))

    OdpowiedzUsuń
  5. HIp hip hurra Buleczko! A i zeby szybko z tego wyrosla wam zycze

    OdpowiedzUsuń
  6. trzymam kciuki, żeby szybko minęło

    OdpowiedzUsuń