wtorek, 17 września 2013

Mój sposób na - elektroniczną nianię

Zaczęło się od tego, że wyszło Diablo III na PS3. Mamy już za sobą z Dumnym Ojcem diabelne epizody - graliśmy z zapałałem kiedy miałam Bułkę na pokładzie (były nawet pewne obawy, że pierwsze słowa Bułki zabrzmią "zostań chwilę i posłuuuuchaaaaj" ;P). Dumny Ojciec wspominał te chwile z nostalgią i na tyle regularnie, że doszło do nabycia części trzeciej. 
Gra gotowa, chęci są, Bułka jak aniołek śpi w swoim łóżeczku, pozostaje tylko pytanie co zrobić, żeby ją w razie skwierczenia usłyszeć, a przy okazji nie obudzić odgłosami dziugania i rąbania*.
Dumny Ojciec myślał, myślał i wymyślił sposób domowy, darmowy, dostępny i genialny w swej prostocie: Skype!

Wystarczą:
2 konta, 
2 komputery/laptopy/smartfony lub jakaś kombinacja powyższych (w naszym przypadku komputer stacjonarny i 3 młodości laptop),
Wifi 

Zadziałało wyśmienicie, przy odpowiednim ustawieniu głośności słychać nawet jak wywija nożynami i przewraca się z boku na bok. Dla Pączusia planujemy wzbogacić system o kamerkę :).

Teraz Bułka wydzwania do nas wieczorami a my możemy w spokoju rąbać, dziugać, zmywać i korzystać z sokowirówki, ostatnio potężnie rzuciło mi się na sok marchwiowy. I nie musimy się skradać! Żyć nie umierać!
 A Pączuś pewnie już pod nosem mamrocze "potrzebuję fuuuuuriiiii" ;P

 * Nasza elektroniczna niania oddała ducha już jakiś czas temu, zresztą nie była jakoś szczególnie wartym polecania drobiazgiem.

14 komentarzy:

  1. :) tez na początku tak robiłam gdy nie miałam elektronicznej niani:) szczegolnie ze wtedy Zosiula byla bardoz malutka i moglam ją dodatkowo obserowac przez kamerkę bo laptopa bardzo blisko ustawiałam. Teraz obawialabym sie ze widok otwartego laptopa zadziałałby jako odstraszacz snu:D za to nasza niania przechwyci własnie kazdy szum i dodatkowo sama z siebie szumi co zawsze działa na naszego bąbla:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. My wyłączamy monitor żeby Bułce nie świeciło :)

      Usuń
  2. Hahaha jesteście genialni! Uwielbiam te Twoje historie :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jesteście kreatywnie, makgajwerowo zakręceni :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Hehe, no potrzeba matką wynalazku ;) U nas niania to gadżet-mus, życia sobie bez niej nie wyobrażam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Spoko :D
    A ja kiedyś dawno temu młóciłam w Diablo I :D To były czasy... ;]

    OdpowiedzUsuń
  6. No, no, no, wszystkie diablątka zaliczone, ja w ciąży kierowałam gildią w wowa :) Szkoda, że teraz brakuje mi czasu :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Pomysł rewelacyjny i niedrogi ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Ciekawy pomysł, jakoś nie pomyślałam o tym ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega sprytnie - szóstka za improwizację :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Genialny pomysł :_)) my mieliśmy taki program w telefonie jeden telefon się zostawiało niedaleko dziecka... drugi miałeś ze sobą i dzięki temu programowi jak tylko dziecko się obudziło to tan telefon przy nim reagował tak że dzwoni na ten drugi telefon ;-) Wszystko przez pomiar natężenia dźwięków :-)))

    OdpowiedzUsuń
  11. Jejku to zupełnie jak my. Tyle iż na tapecie jest Resident Evil. Też się obawiam, iż pierwszymi słowami Nowego Człowieka będzie "You're dead" O_o. Nasz dwupak plus Mężul słyszymy to z 50 razy dziennie :P.
    No jest jeszcze opcja " Mistrzem polski jest Legia " jako, iż to sygnał Mężula,a telefon często dzwoni ,heheh

    OdpowiedzUsuń