piątek, 30 sierpnia 2013

Połówka

19 tygodni minęło, zaczynamy 20. Połowa ciąży za nami. 
Pączuś kopsa z wielkim zacięciem a ja rosnę z wcale nie mniejszym.
Przybyło mi 6 kg. Do wagi Dumnego Ojca brakuje mi jeszcze 2 kg.
Brzuch osiągnął już wstrząsający obwód 100 cm, strach pomyśleć gdzie to się skończy.
Odkryciem tego tygodnia jest obwód ud, każde po 5cm na plusie, jak mogłam wcześniej nie zauważyć?
Trzeba powiedzieć wprost - jestem sporawa. Ale mimo tego dosyć jeszcze gibka i pełna energii. Pewne czynności, jak wchodzenie na 4 piętro, zapinanie sandałów czy wstawanie z podłogi z Bułką na rękach nie wychodzą mi już tak sprawnie jak wcześniej, ale na szczęście większość mojej aktywności pozostała bez zmian.

Przeczytałam pół internetu i uspokoiłam się trochę. Znalazłam sporo historii o złych przepływach i maluchach z hipotrofią które urodziły się zdrowe i śliczne. Pączuś też da radę.

15 komentarzy:

  1. I tak będzie Kochana, Pączuś pięknie utyje i bezpiecznie przyjdzie na świat, myśl pozytywnie, ściskam:)

    OdpowiedzUsuń
  2. ufff:) dobrze, że połowa za Wami, a pączuś niech rośnie i kopie:)
    a co tam u Bułki?

    OdpowiedzUsuń
  3. Emilka miała hipotrofię :) Podtuczyli ją troszkę pod koniec ciąży gdy leżałam w szpitalu. Urodziła się malutka o miesiąc przed czasem z powodu mojego zatrucia ciążowego - ważyła 2330 gram a teraz nie widać różnicy między nią a rówieśnikami :)
    Będzie dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A za mała była właśnie przez złe funkcjonowanie łożyska i słabe przepływy spowodowane moim wysokim ciśnieniem i stratami białka...

      Usuń
    2. Wyrosła na fantastyczną dziewczynkę :)
      Właśnie takie historie robią mi rewelacyjnie na morale :)

      Usuń
  4. Pewnie, że Pączuś da radę =]
    Ale szybko zleciała ta połówka, co;) Chciałabym napisać, że teraz to z górki, ale nie znam żadnej przyszłej Mamy, której by się nie dłużyło tak od ok.3-32tygodnia ;) Tak więc teraz- tylko cieszyć się wypatrywać zimy;D

    OdpowiedzUsuń
  5. No pewnie że da :) Wszystkiego dobrego życzę.

    OdpowiedzUsuń
  6. Kochana, Karola jest hipotrofikiem ;) A zdrowa, ładna (po mamie) i kochana. Głowa do góry :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdrowa, ładna (oczywiście, że po mamie!), kochana i jaka uzdolniona! :D Bardzo lubię czytać o jej postępach, dzielny Okruszek :)

      Wiem, że będzie dobrze, nie ma wyboru, tak sobie tylko czasem trochę smęcę :)

      Usuń
  7. Innej opcji nie ma! Pączuś urodzi się silny i zdrowy!!

    Buziaki w połówkowy brzuchol :*

    OdpowiedzUsuń
  8. Pączuś też urodzi się zdrowy i śliczny :) Zobaczysz!!! I rośnijcie oboje, a co!

    OdpowiedzUsuń
  9. Najdzielniejsza z Ciebie mama jaką znam, buziaki od nas

    OdpowiedzUsuń
  10. Tak, tak - jesteś najdzielniejsza!

    Gratuluję połówki, teraz już z górki. Zdrowia i zdrowia!

    OdpowiedzUsuń