poniedziałek, 15 lipca 2013

Pączuś zdrów :D

Pączuś cały, zdrowy i wyjątkowo dorodny. Taki dorodny, że wygląda na o tydzień starszego niżby to wynikało z poprzednich usg i wszystkich znaków na niebie i ziemi. 
Ma przepięknie zarysowany nosek, niewielką fałdkę na karku, serduszko jak dzwoneczek, a nerki i inne podrobiki w najlepszym porządku. Mierzy już 67,8 mm. Podobno tymczasem pączusiowy wzrost nie ma nic wspólnego z moją dietą a maluchy słodkich mam zaczynają grubieć na cukrze dopiero w drugim trymestrze.

Przekazuję pączusiowe pozdrowienia i podziękowania za kciuki:
W szerszym planie Pączuś prezentuje się następująco:
Noga na nogę - jest, luźna poza - jest, tylko drink z palemką się na usg nie załapał.
A jeszcze 6 tygodni temu był takim maleńkim okruszkiem:
Widać, że kurczak w potrawce i odcedzana marchewka nie poszły na marne ;).

22 komentarze:

  1. oooo super wiadomości :)
    Pączuś niech dalej rośnie zdrowy i duży :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak się cieszę! Wspaniałe wiadomości.
    Trzymam kciuki by do końca ciąża przebiegła bezproblemowo i dla Was radośnie!

    OdpowiedzUsuń
  3. Cudownie :) Bardzo się cieszę Waszym szczęściem :) Niech Pączuś dalej rośnie zdrowo i siedzi grzecznie wyluzowany w brzuszku :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za Pączusiową Mamę i Pączusia :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Piękny Pączuś!!! Zdrowiutki, widzisz? Nie ma co się martwić, da sobie radę i za pół roku będzie Go mogła Bułka wyściskać :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Och czekałam na te wieści! Cudny Pączuś :) :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bosko! I tylko takie wiadomości tutaj się będą pojawiać, zobaczysz :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo nas cieszą takie dobre wieści ale innych się nie spodziewaliśmy :D buziaki dla Was

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo się cieszę :)
    I oby tak dalej ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ależ cudny ten twój pączuś. Aż mi się zapragnęło znowu mieć takiego...
    Dużo zdrówka dla was :*

    OdpowiedzUsuń
  11. NO własnie potrawka z kurczaka zadziałała swoja magie! Ogromnie się cieszę i zaczynam w duchu powoli zazdrościć (Oj jaka ta nasza pamięć krótka i jak szybko zaczynam zapominać jakie sensacje serwowała nam Zosia na początku swojego istnienia z nami:))

    OdpowiedzUsuń
  12. Cudownie! Niech dalej zdrowo rośnie!

    OdpowiedzUsuń
  13. Pączusiu, Słodki Pączusiu! :*

    OdpowiedzUsuń
  14. Cudowne wiadomości !!!! I oby tak dalej :*

    OdpowiedzUsuń
  15. Aaaaż mi gęsia skórka wyszła z radochy i łzy w oczach mam! Niech rośnie zdrowo, siedzi w brzuchu do końca i grzecznie, bezboleśnie gniazdko opuści :)

    Kurczę, coraz częściej o własnym Pączku numer 2 myślę... :) A oglądają te zdjęcia... ach! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Cuudo:) Super widać na usg, ja dzisiaj byłam ale jakoś niezbyt się małe ułożyło i niewiele było widać Buziaki

    OdpowiedzUsuń
  17. Miłeczko, dawno mnie nie było, ale już nadrobiłam zaległości. Cieszę się, oj BARDZO się cieszę, że u Pączusia wszystko dobrze. Wspaniale czyta się takie wieści. Obstawiam dziewuszkę, na imię pewnie będzie miała Pączella;)

    Przepisy na szybkowar wykorzystam, a jak czytałam post o gotowaniu szpitalnego dania, to obudziłam Antuana - tak rżałam ze śmiechu! Jesteś niebanalną stylówą! Uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  18. Ach i jeszcze dodać chciałam, że Twoja turbo niteczka (:D) jest cięższa od mojego (niecałe 4 mies.!) yhmmm... nazwijmy go klopsikiem, tak, od mojego klopsika o 260 gramów!

    Dawaj tutaj zdjęcie Buły, bo nie mogę sobie wyobrazić tej niteczki:) U mnie same fałdziochy, tłuszczyki i inne oponki:D

    OdpowiedzUsuń
  19. Moja urodziła się dokładnie w terminie z usg w 17 tygodniu, dokładnie tydzień wcześniej niż teoretycznie powinna, także uważaj w końcówce ;))))

    OdpowiedzUsuń
  20. super!! życzymy zdrówka dla pączusia i mamy :)

    ściskamy :)
    ania&karol
    http://annaslaweta.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń