wtorek, 30 lipca 2013

: )

Niby mam już wprawę i powinnam takie rzeczy rozpoznawać od ręki, ale postanowiłam dać sobie trochę czasu do namysłu. Namyślałam się i wsłuchiwałam przez dwa dni i teraz chyba mogę już oficjalnie napisać: Pączuś kopsa!
Jeszcze pewnie zdążę zacząć na to kopsanie marudzić ale tym czasem cieszę się bardzo i wyczekuję kolejnych wygibasów małego wijątka :).

17 komentarzy:

  1. Aaaa cudownie!! Gratuluję kopniaczków :D

    OdpowiedzUsuń
  2. OOO to szybko kopie Pączuś

    OdpowiedzUsuń
  3. :) ojoj tak szybko?? to będzie piłkarka!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Wspaniale uczucie. Pamiętam :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ha, pamiętam jak pewna nie byłam czy to to czy nie to ;) PRzy drugim też pewnie chwilę potrwa zanim się poznam!

    Cudownie :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Aaaa! Super!!! Ja tez się nie mogę doczekać i podobnie jak Ty na pewno dam sobie ze 2dni aby się upewnić w odczuciach:) A powiedz czy uczucie jest takie jak przy Bułeczce? Ja przy Antosiu czułam to jako takie "pulsowanie" albo "pukanie" mamy w boczek:)

    OdpowiedzUsuń
  7. ja czułam takie gilanie, jakby pluski rybki :) a potem to już mały kopał że aż brzuch podskakiwał :) superowo

    OdpowiedzUsuń
  8. Wspaniale!

    Tęskno za tym... ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale się wzruszyłam...siedzę teraz i sama do siebie się uśmiecham;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Pamiętam jak Buba kopsała. Długi czas myślałam, że to mi coś po jelitach łazi...

    OdpowiedzUsuń
  11. Yay :-) super :) iiii zazdroszcze :-) jedne z najfajniejszych rzeczy w ciazy :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. Każdy kopniak w każdej ciąży jest wyjątkowy :)

    OdpowiedzUsuń