czwartek, 20 czerwca 2013

Matka z trombką

Do Instytutu Hematologii jechałam w bardzo dobrym nastroju. Co prawda trzeba było (znowu) wcześniej wstać i pogodna nie dopisywała, ale za to miałam gwarancję spokojnej lektury w metrze i słuchania audiobooka podczas sympatycznego spaceru. Każda matka doceni takie luksusy.
Wyspacerowana we własnym tempie bez nagłych zwrotów i sprintów po trawniku, zrelaksowana i zadowolona odstałam co trzeba w kolejce, odebrałam kopertę z wynikami i wyszłam przed budynek. Pogoda zdążyła się już poprawić, wystawiłam gębę do słońca po czym zabrałam się za lekturę.
I właśnie w takich sielskich okolicznościach spotkało mnie niezbyt miłe zaskoczenie. Na pierwszej stronie pliczku kartek stało jak wół: "trombofilia wrodzona pod postacią mutacji genu MTHFR C667T".
yyyy...
Chyba muszę unikać placówek służby zdrowia bo następnym razem gotowi zdiagnozować u mnie trzecią nogę.
Rada nie rada, karnie udałam się po Clexane i się ostrzykuję. Bałam się tego Clexanu jak czarnej wołgi bo mnie postraszyli, że boli i szczypie, ale okazało się, że gdzie mu tam do zrobienia sobie wkłucia koło nerwu.
Oprócz tego, że leki mi wypadają z apteczki a brzuch zaczyna powoli wyglądać jak pokąsany przez aligatora w zasadzie nie jest źle. Wydaje się, że będę żyć i to nawet we względnym komforcie :).

6 komentarzy:

  1. Ja też nie lubię maratonów po lekarzach. Niestety na przełomie czerwca i lipca czeka mnie kolejny maraton z Alą.

    Trzymam kciuki za pomyślność kuracji.

    OdpowiedzUsuń
  2. ooo...fakt, czasem lepiej lekarzy unikać, bo człowiek dowiaduje się o sobie więcej niż by chciał ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dzielna jesteś i już! Co tam takie klupie, phi - nie takie rzeczy, prawda? ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Mi maraton lekarzowy się zaczyna już w poniedziałek.. Rehab, SI, rehab (rehab i SI to tak w kółko, 3 razy w tyg), neurolog, okulista, a na koniec lipca kardiologia oddział, i neurologia oddział też jakoś w wakacje ... jak ja niecierpię chodzić po lekarzach?
    A co oznacza ta diagnoza?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. a, ok, wykazałam się inteligencją i wygooglowałam. Niezbyt dobrze to brzmi...
      Wpływa to jakoś na ciebie? Odczułaś już to?
      Sorki za przesłuchanie...

      Usuń
    2. Mam bolesność uciskową jednej nogi, może zakrzep, który mam nadzieję rozpuści się od heparyny i siniaki na brzuchu od kłucia ale poza tym mam się świetnie.
      No i cieszę się, że to rozpoznano, jak już się siedzi na bombie to fajnie o tym wiedzieć :)

      Usuń