niedziela, 23 czerwca 2013

Bułka przemówiła!

Bułka nie mówi wiele, głównie "tata", "mama", "da to" i "ej, baba".
Ale dzisiaj udowodniła, że wystarczająco poważny powód jest ją w stanie skłonić do bardziej rozbudowanych wynurzeń: "tu da am!" popędziła matkę zbyt ospale dłubiącą w gołąbku.
Nie dość, że genialna to jeszcze praktyczna i zaradna ;)

Dla przypomnienia:
moje pierwsze zdanie brzmiało: "dziękuję, już najadłam"
Ciocia Ola była jeszcze bardziej praktyczna ale z wrodzonej delikatności pominę temat milczeniem ;)
synowie kolegi okazali romantyczną duszę:
syn nr1 oznajmił, że: "niebo jest piękne"
syn nr2, że: "zapadł zmrok"
co powiedział Dumny Ojciec nikt już nie pamięta

A jakie były Wasze pierwsze słowa?

5 komentarzy:

  1. Gratuluję! To super:)

    U mnie nikt nie pamięta naszych pierwszych słów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie zginie, oj nie zginie! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. No to Bułka właśnie stała się prawie samozaradnym homo sapiens. Gratuluję!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Bułka widzę pragmatyczna jak mój Igi :)

    OdpowiedzUsuń
  5. "Tutunku! Japomoc!", gdy nóżki wplątały mi się w krzesełko
    oraz
    "Pani ma kolec" o sekretarce poradni psychologicznej mojej mamy, która nosiła buty na niebotycznie wysokich obcasach, co zawsze mi ogromnie imponowało.

    OdpowiedzUsuń