wtorek, 25 czerwca 2013

Bułka alpinistka

Bułka rozpoczęła zdobywanie korony mieszkania. Jak młodociana kozica - wlezie wszędzie. A jeśli nawet nie wlezie to w każdym razie będzie podejmowała kolejne próby. 
Lista jej osiągnięć wydłuża się każdego dnia. Zaliczyła już kilkukrotnie letnie wejścia na stół w kuchni (uwieńczone triumfalnym posypywaniem się przyprawami) i stół w pokoju (połączone z hackowaniem metodą random clickingu). Ale jej dzisiejsze dokonanie przebiło wszystkie poprzednie w dziedzinie nadwyrężania matczynego systemu nerwowego. Bułka mianowicie weszła po złożonej, opartej o ścianę, drabinie na stojący w pewnym oddaleniu, gibiący się jak minóg w febrze, balkonowy stolik teścia. Tam zajęła się spokojnym nacieraniem się przepalonym tytoniem z fajki, oblizywaniem wyciorów i przysysaniem się do zardzewiałego, metalowego pilniczka do paznokci. Całość operacji zajęła może 4 minuty.

I jak tu się dziwić, że w przedłużających się chwilach ciszy zaczynam się nerwowo rozglądać? Ostatnio zdarzyło mi się w pełnej panice wyskoczyć z łóżka na równe nogi i popędzić na poszukiwanie Bułki, po to tylko, żeby w połowie drogi do kuchni uzmysłowić sobie, że jest noc a moja kozica śpi spokojnie w swoim łóżeczku.

Patrząc na przykład Dumnego Ojca obawiam, że wysokogórski zapęd Bułki może się jeszcze nasilać. Jeśli tak się faktycznie stanie, obawiam się, że za rok, góra dwa, będę leczyć oczopląs i drżącymi rekami parzyć ziółka na uspokojenie.

8 komentarzy:

  1. Widać, że wszystko prowadzi do ziolek.

    OdpowiedzUsuń
  2. o maaaatko!
    Ta to ma fantazje. Dla Miśka górą nie do zdobycia jest póki co łóżko me (choć sporadycznie zdarzyło się to kilka razy, ale tylko ze wspomagaczami :P )

    OdpowiedzUsuń
  3. Powiem jedno- Bułka jesteś Mistrzynią ;D

    ps. Udała Wam się Córcia :D :D

    OdpowiedzUsuń
  4. I jak tu Cię nie lubić za te porównania do minoga? :D

    OdpowiedzUsuń
  5. oj..ta Bułeczka:)... u nas też jak cisza jest przez 1 min. to lece spr co sie dzieje:)

    OdpowiedzUsuń
  6. córa takei samo ziółko jak rodzice;)

    OdpowiedzUsuń