poniedziałek, 20 maja 2013

Był weekend! Najprawdziwszy! Pełen słońca, spacerów, patyków, paprochów, grzebania w piasku i puszczania baniek do zadyszki.
A nasza przepiękna dziura niepostrzeżenie się zapełniła:
Jedyną łyżką dziegciu w całej tej majowej beczce miodu jest odczyn alergiczny po ugryzieniu meszki, na pół matczynej stopy, który niestety nie pozwoli nam dzisiaj wybrać się na spacer.

9 komentarzy:

  1. No ten weekend był u Nas upalny taki jak lubię, cały dzien na świeżym powietrzy ;))
    śliczna malutka :*
    Pozdrawiam i zapraszam do Nas:*

    OdpowiedzUsuń
  2. Udany weekend, nogi tylko szkoda.

    Mała Miłka slodziachna!

    OdpowiedzUsuń
  3. Bułka jest do schrupania.
    Masakra jakaś z tymi meszkami! ja też pogryziona i zaczęłam brać leki od alergii bo puchnę i pęcherze mi się robią

    OdpowiedzUsuń
  4. Bułka jest po prostu pyszniutka!

    Weekend nas rozpieścił pogodowo:)

    OdpowiedzUsuń
  5. O kurcze ale Bułeczka piękna jest!

    OdpowiedzUsuń
  6. Mały elfik wśród baniek mydlanych - cudowne zdjęcie :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Boże, ależ Bułeczka jest piękna! Taka do schrupania! U mnie słońce wyszło, idę też bańki puszczać :)
    A co do dziury- super sprawa, że się zapełniła ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Kochana w taki weekend, z taką córą nawet siedzenie przed domem jest cudowne !

    OdpowiedzUsuń
  9. Mega zabawa z bankami:) my tez lubimy :)

    OdpowiedzUsuń