niedziela, 28 kwietnia 2013

O sporej dawce optymizmu

Iiiiiiii...... wystartowali!
23.04 ruszyła budowa naszego domku.

Cieszę się. Doczekać się nie mogę. I prawdę mówiąc nie mogę się nadziwić własnemu optymizmowi, który każe mi założyć, że przez następne n lat wszystko pójdzie zgodnie z planem. Że dopisze zdrowie. Że jeśli zmieni się nasza sytuacja zawodowa, to tylko na lepsze. I wreszcie, że przez te wszystkie lata będziemy zgodnie trwali u swojego boku, co miesiąc wydzierając po kawałku bankowi nasz wymarzony kąt.

Tak to byt kształtuje świadomość, a sytuacja mieszkaniowa kształtuje całe pokolenie młodych optymistów ;).

19 komentarzy:

  1. Trzymam kciuki za realizację planów.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja też kciuki trzymam, żeby to szczęście wam dopisało, a budowa szła z kopyta! :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Oj to i ja kciuki zaciskam :)

    OdpowiedzUsuń
  4. A wrzuciliście drobniaki w fundamenty? Ponoć pomaga :)
    Jakby nie było trzymam kciuki, żeby było dokładnie tak jak chcesz :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Superowo!!! :D zazdroszcze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo się cieszę, że się zaczęło :) :) U mnie perspektyw na mieszkanie samej nie ma żadnych :(
    Powodzenia, oby Wasze plany się poukładały wedle waszej myśli :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Super - gratuluję i trzymam kciuki aby wszystko szło po Waszej myśli i zgodnie z planem :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulacje!
    Lubię, gdy jest tu optymistycznie :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Bardzo dziękuję za kciuki i proszę o wytrwałość w tej materii :)

    OdpowiedzUsuń
  10. No to super, oby szybciutko poszło :D Trzymamy kciukasy:))

    OdpowiedzUsuń
  11. Cieszę się i podziwiam za odwagę i optymizm :-)

    OdpowiedzUsuń
  12. trzymam kciuki również, za Was zawsze :)

    OdpowiedzUsuń