wtorek, 5 marca 2013

Teść idzie na rekord ;)

Korzystając z bułkowej drzemki upiekłam cebularze z otrąb (smaczna, szybka i dietetyczna przekąska, polecam :)), przeliczyłam ustrojstwo na WW i WBT dla całości i dla porcji, co zajęło więcej czasu niż samo przygotowanie, nastawiłam ciasto chleb, ugotowałam Bułce obiadek. Razem prawie godzina w kuchni.
Bułka zjadała w najlepsze kiedy pojawił się teść.
- Która to już godzina? Muszę zacząć gotować obiad! - zreflektował się i zaczął się raźno krzątać.
Wstawił wodę, wyjął miseczkę i zalał w niej sobie zupkę chińską, po czym skomentował sprawę następująco:
- Widzisz, już gotowe! Potrafię szybciej ugotować obiad! - po czym zwrócił się do Bułki - Gabryyysia, dziadek potrafi szybciej ugotować obiadek. Już ugotowane! Dziadek bardzo szybko gotuje obiad! Bardzo szybko gotuje obiad! - delektował się tym małym sukcesem szukając potwierdzenia na przemian u mnie i u Bułki.
Trzeba przyznać, że w kolejnej konkurencji odsadził mnie o 3 długości.

13 komentarzy:

  1. Twój teść to totalny kosmita (z całym szacunkiem)! I świetny bohater anegdot ;) Jedynie obcowania na co dzień z takim typem sobie nie wyobrażam...Dzielna jesteś ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Powtórzę za Agulą - Dzielna jesteś, że dajesz radę z Teściem :) Fajnie się czyta opowiastki z jego udziałem, ale na żywo, na codzień raczej bym gościa nie zdzierżyła... ;p

    OdpowiedzUsuń
  3. I ja sie podpisuje pod tymi komentarzami!! mega bohaterka z Ciebie, ja bym teścia już dawno 'z torbami' puściła (choc wiem ze u was sytuacja na odwrót)

    OdpowiedzUsuń
  4. I tak jest niezły - mógł makarno zjeść na sucho i popić wrzątkiem. Byłoby jeszcze szybciej ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. chyba bym z takim nie dała rady... yhhh :/ podziwiam! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Laurka się należy... Dobrze, że masz się gdzie "wypisać", bo mogłabyś zaatakować w końcu;)

    OdpowiedzUsuń
  7. ZDOLNIACHA że ho ho, przekaż mu wyrazy mego uznania, no zdolna bestia, zdolna :D

    OdpowiedzUsuń
  8. o, żebym i ja tak szybko upichciła obiadek! nie ma się co mierzyć, z Twoim teściem, żadna szans nie ma :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Nie no spłakałam się ze śmiechu :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Nie ma co teść jest rekordzistą w przygotowywaniu obiadu!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. ale spryciarz z twojego teścia ;)

    OdpowiedzUsuń