czwartek, 21 marca 2013

O czajniku i innych klątwach

Teść mnie testuje.  Znowu. I znowu z udziałem czajnika.

Wstawiłam wodę i poszłam odłożyć Bułkę do pokoju. Wracam, patrzę, teść się podkrada. 
- Czy mógłby tata poczekać chwilę, zaleję tylko herbatę bo wstawiłam wodę.
- Dobrze. - mówi teść po czym podnosi czajnik w kierunku swojego kubka-nocnika - Za mało wody - myśli na głos - wstawię więcej.
- Czy mógłby tata chwilę poczekać, ta jest już zagotowana, zaleję i zaraz tata sobie wstawi.
- Dobrze. - mówi teść po czym nalewa do czajnika wody z kranu
- Czemu tata to zrobił? - nie wytrzymuję
- O co ci chodzi? - obrusza się teść - przecież wstawiłem więcej!
- O to, że miałam już zagotowaną wodę - kontynuuję dyskusję, którą dawno już powinnam była skończyć
- Przecież wstawiłem, zaraz się zagotuje!
Nie wytrzymuję, wychodzę, po 2 minutach słyszę zza drzwi: Widzisz, już się zagotowała! I nawet dla ciebie trochę zostało!

Uważam, że tym samym zasłużył sobie na ujawnienie następującej historyjki:

Dawno, dawno temu, latem, teściowi urodziło się wnuczę. Teść postanowił odwiedzić je w szpitalu. Właśnie zbierał się do wyjścia kiedy zorientował się, że do pełnego wylansu brakuje mu jeszcze jednego elementu. Zamknął się w łazience. Po niedługim czasie poleciała stamtąd seria obrzydliwych klątw a zaraz za nią wyleciał teść w czarnym T-shircie z białym znakiem Zorro ("Z") na piersi. 
Cóż zaszło? Ano teść postanowił pachnieć jak kwiatek, w tym celu podebrał dezodorant Dumnego Ojca ale nie zorientował się, że był to antyperspirant z talkiem. Koniec.

20 komentarzy:

  1. Hahahaha! Lans musi byc ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Masz anielską cierpliwość :]

    OdpowiedzUsuń
  3. Miłka! Wiesz co? Ja Ci chyba kupię Twój własny prywatny osobny czajnik! O! :D

    OdpowiedzUsuń
  4. przez Ciebie a własciwie Twojego teścia obudziłam Tosię rechotem ;p

    OdpowiedzUsuń
  5. Aaaaaaaaa :) a raczej... "Zzzzzzzzzzzzz".

    Wiesz, ja nic nie mówię. Nic a nic. Ale w polskich warunkach trzeba dbać o higienę czajnika. No po prostu trzeba.
    W tym celu naležy zagotować wodę z octem lub obierkami od ziemniakow. Jak podkradnie taki specyfik to... Nawer "Z" mu nie pomoże ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobra metoda - ja się kiedyś tak nadziałam na czajnik... teściowej. Kawkę nam zrobiłam... skapnęłam się jak mi się dolewane mleko ścięło ;)

      Usuń
  6. Zapraszam do nas na parzenie herbatek!!!:)

    OdpowiedzUsuń
  7. Spisz te wszystkie historyjki o teściu w formie książeczki z dowcipami - zarobisz fortunę :)
    Fajnie się tak pośmiać ;) Wiem jednak, że tobie przeważnie do śmiechu nie jest :|

    OdpowiedzUsuń
  8. Zapomniałam napisać, że jak zapewne wiesz spędziłam z kochanymi teściami prawie trzy tygodnie podczas pobytu w POlsce i powiem Ci ze ci TEŚCIOWIE to juz chyba tak mają:) o moim tez setki historii by pisać.... aczkolwiek do pięt Twojemu nie dorasta. Zapewne powinno się żarty o teściowych przerobić na żarty o teściach, ja tam swoją teściową chwalę;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Rewelacja!!! Obsmialam sie jak norka :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Hahahah, wrednaś:D Należało mu się!

    OdpowiedzUsuń
  11. Miłka, wskocz do mnie, zobacz co mam:)

    http://marys.blox.pl/2013/03/10-Pieluszki-wielorazowe.html

    OdpowiedzUsuń
  12. Bez teścia było by nudno :)

    OdpowiedzUsuń
  13. :) teść jest the best, chociaż pewnie CI z nim ciężko

    OdpowiedzUsuń
  14. Zorro ahahaha poległam haha!

    OdpowiedzUsuń