poniedziałek, 11 marca 2013

Buła-dusiciel i T1

Bułka nadal nie chodzi, nadal nie mówi ale za to rozwija się na innych polach: obowiązkowe czułości przerodziły się w rytuał o niezwykle zawiłej choreografii: buziaczek, prukanie na szyi, całus w stopę, prukanie na szyi, całus w drugą, prukanie na szyi, teraz rączki, brzuszek, boczek, prukanie na szyi itd. Bułka większość z tego harmonogramu pamięta i stanowczo egzekwuje przy każdym przewijaniu.

Ostatnio bywa złośliwa. Nikt jej tego nie uczy, nikt jej za to nie chwali a tu proszę. Wcześniej dzieliła się jedzeniem: 2 groszki do brzucha, groszek dla mamy. Teraz doszła do wniosku, że znacznie zabawniej jest oglądać jak matka otwiera paszczękę, a w kluczowym momencie groszek zabrać, szybko zjeść i zanosić się diabolicznym śmiechem.

Mam problem z zaklasyfikowaniem ostatniego nowego przejawu bułkowej ekspresji: siedząc na rękach Bułka wyciąga przed siebie rączki, z całej siły zaciska dłonie na szyi nosiciela, tak na wesoło, bez złości. Buła-dusiciel. Na razie, roboczo, uznałam to za ekspresyjne okazanie ogromu miłości do rodziców.

A ja po kilku latach picia i sikania i po 1,5 roku chodzenia w "cukrzycy ciężarnych" doczekałam się rozpoznania: cukrzyca T1 (wyjątkowo leniwie się rozwijająca aż do całkowitego zdechnięcia trzustki). Cieszę się, że wiem, chociaż do końca miałam nadzieję, że to jednak MODY.

10 komentarzy:

  1. U nas też są takie silne uściski ale na szczęście nie skupiają się na samej szyi a raczej na ramieniu ;) Bułka kusząca groszkiem musi wyglądać świetnie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha może teściu jej tak robi z tym jedzeniem i teraz na Tobie się mści? :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Haha dusicielka kusicielka;) A ile Bułeczka wiosen sobie liczy (przepraszam ale jakoś mi to umknęło podczas lektury bloga, biję się w piersi pełne mleka;)? Mój Tymek też nie chodzi (ma rok i ponad 2 tygodnie) i raczej szybko się tego nie spodziewamy (ponoć tata zaczął chodzić, a raczej biegać w 15 m-cu życia i syn ewidentnie "idzie" w jego ślady).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bułeczka ma rok, miesiąc i 2 tygodnie :). My podobno obydwoje bardzo wcześnie biegaliśmy sprintem ale Bułce widać się nie udzieliło ;)

      Usuń
  4. Buła - dusiciel to musi wyglądać słodko, mimo, że brzmi trochę groźnie!

    OdpowiedzUsuń
  5. Tak sobie popatrzyłam ile to miesięcy ma Bułka że nie chodzi i nie gada, no i oczy wywaliłam :P
    Toż to jeszcze malutka Bułeczka :)

    To zaciskanie rąk na szyi u nas też było, potem było wyrywanie włosów z głowy i wciskanie paluchów do oczu. Zamkniętych oczu, bo jak to tak nie patrzeć na Małą?

    OdpowiedzUsuń
  6. u nas też są takie uściski, ale kończą się szarpaniem za włosy na karku ;) chciałabym zobaczyć Bułkę w akcji z groszkami ;) kuzyna córcia zaczęła chodzić jak 15 czy 16 miesięcy miała, a mówić ok 24 miesiąca, a teraz (3 latka) nadaje jak najęta, a słownictwo znacznie bogatsze ma niż rówieśnicy i żeby nie było - rozumie jego znaczenie ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Tosia nie dusi, za to palce do oczu i ust wkłada, okulary zdejmuje pasjami. Mowi po wietnamsku glownie... i nadal nie mowi mama! tylko jako krzyk rozpaczy uzywa tego slowa :-P chyba sie nie doczekam :-P

    OdpowiedzUsuń
  8. Aj tam, ja nie wyznaczam zadnych limitów czasowych, bede z każdego postępu i nowej umiejętności się cieszyć;) Bułka mam wrażenie za to ewidentnie rozwija sie w kierunku okazywania uczuc i emocji na swoj indywidualny sposob! kochana ta Twoja córcia

    OdpowiedzUsuń
  9. "Buła-dusiciel" rozbawiłaś mnie :DDDDD

    OdpowiedzUsuń