czwartek, 21 lutego 2013

Przytulia czepna

Miłość Bułki do matki weszła w fazę przytulną nieodczepialną. Od ponad tygodnia jeździ na rękach wczepiona jak mały makak, czasami odkleja się na chwilę, żeby pogłaskać matkę po twarzy albo sprzedać jednego z tysiąca buziaczków. Małe pulchne łapki zaciska dookoła szyi, małymi włosiętami łaskocze w nos, usteczka zbiera w dzióbek i rozdzierająco skwierczy przy próbie wyczepienia. "Iiiiiiiiiii... maaaa-maaaa" (albo "taaaa-taaaa" bo również tak Bułka mnie mianuje) "iiiiii... tuuuu" po czym wskazuje palcem na siebie.
Czas przewijania znakomicie się wydłużył bo Bułka pokazuje kolejne miejsca do ucałowania: boczek, paluszek, nadstawia lewą stopkę, potem prawą, znowu lewą, noski-eskimoski, czemu matko ubierasz, jeszcze prukania na brzuszku nie było!

To nie tak, że Bułka dyskryminuje innych członków rodziny: Dumny Ojciec jest fajny, owszem, do zabawy i wywijania. Z babcią można potańczyć przy Abbie, pobawić się i pojeść słodycze. Ale jednak co matka to matka, nie ma lepszego wierzchowca i przytulanki. Słodkie to i cudne chociaż trzeba powiedzieć, że ręcę się wydłużają ;).
 
Doczytałam do końca Annę Kareninę z którą mordowałam się od miesiąca. Cieszę się, że ją przeczytałam bo naprawdę warto (filmy nijak się mają do oryginału).
Cieszę się, że przeczytałam a jeszcze bardziej cieszę się, że już więcej nie muszę ;).

Za co by tutaj teraz zabrać? Polecicie coś?

14 komentarzy:

  1. Jeśli podobała Ci się Lackberg, to sięgnij po Yrse Sigurdardottir.

    OdpowiedzUsuń
  2. U mnie dzisiaj od rana "łeeeee i łeeeeee" i ciągle tylko uwieszona na rączkach:(

    Ja postanowiłam przeczytać od deski do deski "Zbrodnia i kara" ale nie idzie mi to zupełnie:(

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja cały czas jestem pod wrażeniem książki "Middlesex". Może czytałaś, bo nowość to to nie jest. Można ją zresztą wygrać w moim rozdaniu. Polecam też książkę "Cesarzowa: Shan Sa. Wspaniała!

    OdpowiedzUsuń
  4. U mnie Zosia to taka mała przytulajka:)

    OdpowiedzUsuń
  5. a Wito dyskryminuje, wszyscy mogą zniknąć oprócz matki

    OdpowiedzUsuń
  6. Hihi u nas ostatnio faza na kochane stopki i w związku z tym milion upadków na potylice jak mała siedząc chwyta się za stopę i pociąga jak najwyżej żeby jej te stopke całować :-) a przewijanie trwa dluuugo bo młoda ucieka z gołą pupa po całym mieszkaniu :-) dobrze że dywanów brak bo nieraz po drodze się zsiusia :-)

    OdpowiedzUsuń
  7. już nie mogę się doczekać kiedy mój koczkodanek się we mnie tak wczepi i będzie całować :)
    ja polecam Zafona bardzo szybko się go czyta
    lubię też Szwaję
    i Wiśniewskiego

    OdpowiedzUsuń
  8. :) ale szczesciara!! ja probuje nauczyc Zosie 'daj buzi' (mamie, misiowi, tacie etc) ale w zamian Zoska wyciaga piastke i wali nia jak popadnie w czesci twarzy:)

    OdpowiedzUsuń
  9. To jest najsłodsze na świecie :) Uwielbiam. Filmu nawet nie obejrzałam i nie zamierzam.

    OdpowiedzUsuń
  10. Mój syn ostatnio też jakiś taki miłosny się zrobił. Może to ma jakiś związek ze zbliżającą się wiosną? :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Będziesz miała pociechę z takiego przytulaska :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Pięknie :-)

    A z lektury to ja polecam "Igrzyska Śmierci" - niby dla nastolatków, niby szybko łatwo i przyjemnie, ale okazuje się fajną książką, zwłaszcza 1 część.

    OdpowiedzUsuń