sobota, 2 lutego 2013

3 z minusem! :D

Zaliczyłam na 3 z minusem i słownie pęcznieję z dumy. 
Czemu pęcznieję? 
I cieszę się jak szalona, że mój "ulubiony przedmiot" u mojego "ulubionego pana profesora" raz na zawsze przeszedł dla mnie do historii?
A do tego sporo radości, co może zaskakiwać, sprawiła mi ocena? (tu nadmienię, że uzyskałam najniższą zaliczającą ilość punktów)
Skąd moja radość i duma z bycia, na pierwszy (może drugi też) rzut oka tępakiem? Już tłumaczę:

Otóż nie potrafię się, w najmniejszym nawet założeniu, zgodzić z "ulubionym panem profesorem" ani w śmiałych teoriach ani w sposobie ich prezentacji. Teorie owe dotyczą tematu szczególnie bliskiego mojemu sercu: wychowania oraz podejścia do dzieci i młodzieży. Pan profesor lansuje szkołę tradycyjną, opartą na "dyscyplynie", przekazywaniu wartości, systemie kar i restrykcji i założeniu, że człowiek jest z natury zły, w najlepszym razie moralnie ambiwalentny, a owo zło należy z jednostki wypleniać wszelkimi dostępnymi środkami z karą śmierci włącznie (tak drastyczne środki należy oczywiście stosować tylko w przypadku naprawdę złych dzieci, celowo szkodzących innym, zdrowszym moralnie).

Żeby dokładnie wyjaśnić nam dlaczego inne niż słuszny poglądy są głupie (a u ich autorów w domu śmierdzi) pan profesor użył całej serii doskonałych merytorycznie argumentów z których część pozwolę sobie przytoczyć, żeby nie było, że notowałam je przez cały semestr na daremno:

- bo "powstały nowe władze: ekologia, władza psychiatryczno-psychologiczna i aktywizm prawniczy"
- bo "wielokulturowość rozmiękcza się system wartości" i transseksualizm też
- bo "w w psychologicznej atmosferze rozwija się egocentryczne nastawienie do życia a człowiek jako podmiot staje się miarą wszystkich rzeczy"
- bo "potrzeba samorealizacji jest traktowana jako dobra potrzeba"
- bo "przenosi się metody pracy z dziećmi upośledzonymi na normalne"
- bo psychologia jako taka to "bezwstyd i skłonność do duchowego wywnętrzania się"
- bo "dzieci mogą się krytycznie odnosić do tradycji"
- bo, co fatalne w skutkach "dzieci mają prawa (Deklaracją ONZ 59' i Konwencję ONZ na temat Praw Dziecka 89')"
- bo te wszystkie alternatywne teorie to "doktrynerstwo i snucie wizji"
- bo "życie człowieka jest najwyższą wartością, przecież rycerz gdyby to usłyszał, wysłałby nas na leczenie psychiatryczne"
- bo oddziały i szkoły integracyjne "są wymierzone przeciw dzieciom zdrowym, żeby zmniejszyć ich szanse edukacyjne"
- a "w miejsce chrześcijaństwa próbuje się wstawiać komunizm"

A wszystko to razem wzięte, w trzech prostych krokach prowadzi do zakładania nauczycielom kosza na śmieci na głowę i klepania ich po tyłku przez gimnazjalistów. Więc drogie mamy, opamiętajcie się, łapcie za koziki, pędźcie wycinać wierzbowe rózgi i wysypujcie groch do klęczenia, straszcie, tłuczcie i pokazujcie dziecku, gdzie jego miejsce, zanim założy ten kosz, wam albo komu innemu, zmieni płeć albo zostanie psychologiem (cokolwiek nastąpi wcześniej).

Nie przekonane? Ja właśnie też nie bardzo.
Oczywiście mogłam się wyuczyć tej prawdziwej prawdy. Mogłam dostać piątkę (chociaż ciężko by mi było po tym własną gębę w lustrze oglądać i szczerze mówiąc, trochę szkoda czasu). Nadal mogę swoją ledwie trójczynę poprawić, ale jakoś się nie palę.
Teraz jesteśmy kwita: pan profesor przypuszcza, że ja jestem głąbem a ja wiem z całą pewnością, że z nim niewiele lepiej.
Taki sobie milczący protest song wykonałam.

21 komentarzy:

  1. Ufffffffff - dobrze, że masz go już z głowy. Co za palant!!!

    OdpowiedzUsuń
  2. Najbardziej zasłużona 3-! Bardzo dobrze, że zadałaś najniżej jak się da - a co, protest musi być ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. uuuuuuu, profesor? żenada. Chyba się zatrzymał w epoce kamienia :(

    OdpowiedzUsuń
  4. Piękny bunt:)) I tacy idioci uczą??? Sama bym chętnie wzięła się za niego stosując jego radykalne poglądy:/

    OdpowiedzUsuń
  5. O FUCK... Wybacz, ale jak to możliwe, że on uczy? Nikt nie zgłosił "wyżej" jego teorii? Ja bym tak zrobiła, oczywiście PO zaliczeniu egzaminu u niego, a najlepiej już studiów.
    Paranoja. Gratuluję trójki. Ja bym się chyba aż na tyle nie zdobyła ;)

    OdpowiedzUsuń
  6. O matko, co za "profesor" :(
    A Tobie kochana gratuluję trójki!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  7. co za szkodliwy gnom!
    gratuluję trójki i zalki, wyższa ocena to byłby konformizm.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To mi się spodobało! To na końcu :D

      Usuń
  8. Bój się Boga! Jaki to przedmiot? Jestem w szoku! Studiuję już 6 rok Pedagogikę i w całej mej karierze studenckiej nie spotkałam się z takim podejściem... Jak czytałam miałam przed oczami Hitlera, no poważnie!

    Dobrze, że masz z głowy, dobrze że już nie musisz słuchać tego ględzenia bo wiem jakie dla Ciebie to trudne.

    OdpowiedzUsuń
  9. Gdzie tam głąbem- MAMĄ jesteś=] U profesora może trójczyna, ale u Dziecka szóstka jak nic=] Brawa za postawę=]

    OdpowiedzUsuń
  10. Nikt jeszcze nie pozbawił go prawa wykonywania zawodu? - dziwne. poglądy prywatnie to on sobie takie może mieć ale nie sądzę, żeby takie rzeczy zawierał program edukacyjny:)

    Brawo za postawę i trójczynę:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Są takie rzeczy na niebie i ziemi, które nie śnuły się filozofom (i psychologom :-))
    Ten pan to z jaikiej planety?

    OdpowiedzUsuń
  12. Hehehe dobre zakończenie:)
    Niestety czasami zdarza się, że prezentując i głosząc poglądy inne od wykładowcy ryzykujemy brak zaliczenia bądź niską ocenę. Nie zawsze warto toczyć bezmyślną batalię. Wiele razy chowałam swoje przekonania w sercu, tylko po to by mieć zaliczony przedmiot.
    W życiu i tak kierujesz się swoją prawdą:)
    Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  13. Miałam podobnego nudziarza z prawa... i ja która zawsze sie przykładała do wszystkiego pamiętam że w efekcje zaliczałam poprawkowy ustny egzamin z tego przedmiotu. Ale wtedy najsłabsza nawet 3 była dla mnie wisienką na torcie.

    OdpowiedzUsuń
  14. Oj nie lubię takich "profesorków" ;/

    OdpowiedzUsuń
  15. Gratulacje :)

    ZAPRASZAM NA SWOJEGO BLOGA I KONKURS Z FIRMĄ MAM BABY :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Też w swojej karierze spotkałam takiego. I egzamin również zdałam na 3-. ;-) Warto było ;-)

    OdpowiedzUsuń
  17. coś w tym jest ;) kar nie miałam i psychologiem zostałam ;P

    OdpowiedzUsuń
  18. Piękny protest! Ta troja z minusem jest metaforą tylko, swietna robota!

    OdpowiedzUsuń
  19. tez sie zastanawiam co to za przedmiot:D ja dzis mialam starego profesora ale jakze zywego w obecnych tematach: nawet w refleksji na koniec zajec napisalam mu o ksiazce o homoseksualistach dla dzieci krazacej po blogach:D
    Wiec serdecznie wspolczuje i gratluje zdania za pierwszym podejsciem co bys niem usiala juz tego ryja ogladac.. a swoja droga pewnie bym mu wygarnela co nieco;/ bo ja to nie potrafie tak cicho siedziec;/

    OdpowiedzUsuń