sobota, 1 grudnia 2012

Yo!

4 dni temu przyjechała do nas paczka pełna dobroci od firmy Yo!. Uszatą czapę, rajstopki, nakolanniki i skarpetki  Bułka testowała dzielnie i wytrwale na własnym organizmie.

Zaczęłyśmy od rajstop. Może ciężko w to uwierzyć ale pierwszy raz miała na sobie rajstopki, do tej pory nosiła pajace. Rajstopy ładne, mięciutkie, chyba wygodne. W międzyczasie były 2x prane i nie straciły na urodzie. Nie mam wielkiego doświadczenia w temacie ale Bułka wyglądała z zadowoloną.

Następnie przeszłyśmy do wynalazku, który na początku mnie nie do końca przekonywał, a potem bardzo dobrze się sprawdził. Chodzi mianowicie o rajstopo-spódniczkę. Nie jestem wielką fanką ubierania dziewczynek w spódniczki, nie ze względów wizualnych, tylko przez niewielką, jak mi się wydawało, wygodę takiego rozwiązania. Bez entuzjazmu zapakowałam Bułkę w ciuszek i puściłam na podłogę. Okazało się, że spódniczka jest wymarzona dla raczkującego malucha: mięciutka, nie krępuje ruchów i jest na tyle krótka, że Bułka nie przydeptuje jej kolankami. No i wygląda niezwykle szykownie ;).
Nakolanniki do raczkowania Yo! testujemy już od dawna, bo kupiliśmy jej właśnie takie kiedy tylko zaczęła się przemieszczać, czyli ładne parę miesięcy temu. Do tej pory służą jej bardzo dobrze. Są ładne i wygodne ale raczej nie nadadzą się dla maluchów o pulchnych nóżkach bo są dosyć wąskie. Bułka jest chudą żmijką i na nią pasują akurat.

Bardzo fajne okazały się grube skarpety frotte. Skarpety do raczkowania z podwójnym ABSem też bardzo udane. Zajęło chwilę zanim Bułka wymyśliła o co chodzi z ABSem górnym, ale kiedy dokonała tego odkrycia zaczęła raczkować jak mała torpeda.
Ze wszystkich otrzymanych fantów najbardziej zachwyciły nas skarpety z silikonową podeszwą. Część pokryta silikonem nie jest ciągła, przypomina ślad buta turystycznego (więc stopki się nie pocą) ale obejmuje znaczną część podeszwy i jest bardzo mięciutka (daje zdecydowanie lepszą przyczepność niż standardowe ABSy). Bułka dostała w nich niezłego przyspieszenia ;). Skarpety podeszły jej do tego stopnia, że przez cały dzień ani razu nie próbowała ich ściągnąć, a to duże osiągnięcie.

Misiowa czapka uszanka mówi sama za siebie :)
Produkty Yo! zrobiły na mnie bardzo dobre wrażenie. Podoba mi się jakość wykonania , ładne materiały i miękkie nie odciskające się gumki. Zdecydowanym hitem są rajstopo-spódniczka (która topi serca dziadków ;)) i  skarpety z silikonową podeszwą. Chętnie wrócę do nich w niedalekiej przyszłości.

4 komentarze:

  1. Ciekawe te ciuszki :)
    Słodka czapeczka! A o spódniczko-rajstopkach pierwsze słyszałam :) I bardzo dobrze, bo człowiek się nowości dowiedział ;)

    Jak Gabi zacznie chodzić to może też się w takowe zaopatrzę :)

    OdpowiedzUsuń
  2. No i proszę jak dobrze Wam spasowało:) Bułcia to piękna dziewczynka.

    OdpowiedzUsuń
  3. te rajstopki ze spódniczką są ekstra:)
    Bułka jest po prostu Boska:)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ha! Rajto-spódniczkę dostaliśmy od Orzynej babci i miałam podobne nastawienie. I też się pozytywnie pomyliłam :D

    OdpowiedzUsuń