poniedziałek, 10 grudnia 2012

U lekarza, w dzień targowy

Byłyśmy z Kluską w poradni. 
Chociaż od dzisiaj wypadałoby już raczej powiedzieć: "byłyśmy z Kluseczką lub byliśmy z Kluskiem" bo właśnie rozpoczyna się 9 tydzień i moje młode powoli zaczyna się deklarować w tej kwestii. Nic nie widać i nie będzie widać jeszcze przez jakiś czas, ale maszyna ruszyła.

Tak czy owak jesteśmy już z powrotem. Wizyta nie przyniosła wstrząsów i zaskoczeń oprócz jednego: kolejnej wizyty za tydzień. Mam porobić badania, brać co brałam, mierzyć cukry, dietować i się ruszać (co akurat z ochotą zapewnia Bułka, która umie biegać z pchaczem ale nie umie zawracać, więc po każdej prostej trzeba dokonać korekty toru ;)). 
Mam się też przyzwyczaić bo taka częstotliwość wizyt ma się utrzymać do końca trymestru. 

Przy okazji wizyty zaobserwowałam coś fascynującego: cukrzycowociążowy system kastowy, regulujący kto z kim uprzejmie pogwarza, kto komu ustępuje miejsca w toalecie i z kim warto dzielić się refleksjami na temat uciążliwości diety.
Pozycja jednostki zależy w nim od:
  • tygodnia ciąży/ rozmiaru brzucha
  • glikemii na czczo, o co ku mojej szczerej konsternacji, pytają się nawzajem pacjentki przed gabinetem ("Dzień dobry, jak u pani cukier z rana? U mnie to tak 85 ale nawet 100" podłapałam kątem ucha rozmowę)
  • mrożących krew w żyłach historii o glikemii po posiłku ("140? Ja to ostatnio miałam nawet 160!" opowiadała jedna z pań grobowym głosem)
Przecierałam oczy ze zdumienia i cieszyłam się, że mały brzuch już na wstępie wyłączył mnie z tych licytacji, chociaż miałabym czym błysnąć ;).
Ale z radością stwierdzam, że pierwszy trzymestr zdecydowanie mi służy. Zapotrzebowanie spadło :).

10 komentarzy:

  1. My powoli wkraczamy w ósmy tydzień:)

    Powiedz mi (jestem początkująca hihi) dlaczego lekarz zalecił się ruszać? Myślałam, że w pierwszym trymestrze wysiłek nie jest wskazany?

    pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wysiłek (ale dostosowany do stanu) akurat jest wskazany przez całą ciąże.

      Usuń
  2. Ruch to nie znaczy od razu wysiłek. Nikt leżeć plackiem ciężarnej w pierwszym trymestrze nie każe no chyba, że ma ciąże zagrożoną.

    Trzymam kciuki aby wszystko u Was było w porządku.

    OdpowiedzUsuń
  3. Wizytyt co tydzień muszą być strasznie upierdliwe - z drugiej strony będziesz miała okazję:
    1) upewnić się, że z Klusk(iem/ą) wszystko ok
    2) podsłuchać więcej ciekawych rozmów/włączyć się w nie gdy brzuch podrośnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, że wszystko dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  5. czytam Cię i czytam i chcę też :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Jak byłam na Twoim etapie, to nie odchodziłam od kibelka :)

    OdpowiedzUsuń
  7. No proszę, u mnie tak nie było ale ja miałam tylko jedną konsultację, gdzie byłam jedną z 2óch nieotyłych ciężarnych kobiet więc już inaczej na nas patrzono ale rozmów raczej nie było. Potem kontrole u ginekologa prowadzącego ciążę.

    Trzymam za Was mocno kciuki. Wiesz o tym, że aktywność w ciąży przy cukrzycy tylko za pozwoleniem i kontrolą lekarza.

    OdpowiedzUsuń
  8. Cudnie:) Czekam na kolejne wizyty i kolejne "niewstrząsające" wieści.

    Trzymajcie się zdrowo!

    OdpowiedzUsuń
  9. ha, ha to sa tzw. pozycje mam.To dopiero.Coś w tym jest:)
    niedługo Ci zostało do pojawienia się bobaska...fajnie.Trzymam kciuki.Tylko chyba ta dieta cukrzcowa jest pewnie troche uciążliwa.

    OdpowiedzUsuń