czwartek, 27 grudnia 2012

11 miesięcy, 11 tygodni

23.12 Bułeczka skończyła 11 miesięcy.
Największym odkryciem ostatniego miesiąca jest przytulanie się. Bułka, nawet ogarnięta szałem zabawy, zawsze znajdzie chwilkę żeby przyczworakować albo przyjść (trzymając się pchacza/ konia na biegunach/ kostki do zabawy/ krzesła, "luzem" jeszcze nie chodzi), przytulić się do nogi, wyciągnąć rączki, objąć za szyję albo chociaż położyć głowę na kolanach. Przylepa z niej niesamowita.
A małe łapki ściskające z całej siły moją szyję to jedna z najbardziej fantastycznych rzeczy jakie mnie do tej pory spotkały.
Drugim Bułkowym osiągnięciem jest nakładanie z dużą precyzją i skutecznością kółek na patyk. Mniej emocji się z tym wiąże ale za to można zrobić show dla rodziny ;).

24.12 za to zaczęłyśmy z Kluseczką 11 tydzień ciąży.
Coraz bliżej do upragnionego drugiego trymestru.
Mdłości dały mi żyć. Czuję się bardzo dobrze poza bezsennością i krótkim nerwem ;).
Mimo, że Kluska jest wielkości średnio wyrośniętej morelki, brzucho nie mieści się już w żadne spodnie poza dresami. Jeszcze nie wyciągam ciężarówek, chwilowo ratuję się pasami ciążowymi i bardzo je sobie chwalę.
W ciąży z Bułeczką miałam na tym etapie problem z giga biustem a dokładnej z jego nagłym porostem. Tym razem jest dokładnie odwrotnie: po zamknięciu mlekodajni biust gdzieś się zapodział. Czekam na dostawę nowego ;).
Na razie dołożyłam 10 jednostek bazy.

14 komentarzy:

  1. od objęcia takich krótkich łapek serce mięknie :)

    OdpowiedzUsuń
  2. u nas tez ostatnio doszlo przytulanie :) przy takim dziecku jak Cyska, to az dziw bierze ;)

    OdpowiedzUsuń
  3. Uwielbiam takie przytulasy dziecięce :) Cieszę się, ze mdłości Ci już tak nie dokuczają. A biust na pewno nie długo znowu się powiększy ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ale się pięknie zgrało 11miesięcy i 11tygodni :)
    Chyba jestem jakimś wyjątkiem, że do 9go miesiąca się mieściłam w jeansy sprzed ciąży, ale ja brzuchol miałam meeega wysoko i do samego końca nie opadł. Był tak wysoko, że między brzuch a cycki palca nie szło wetknąć ;)
    A jak po świętach?
    Teściu z karpiem znów jakieś ciekawe rzeczy stworzyli? ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Czułość ze strony takiego małego człowieka jest naprawdę wyjątkowa :-)

    OdpowiedzUsuń
  6. :) byle do przodu! i z Bułka i z Kluska:)

    OdpowiedzUsuń
  7. A ja już zakładam ciążówki, bo w nic się nie dopinam.

    OdpowiedzUsuń
  8. Coś cudownego jak maluch zaczyna okazywać uczucia :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Ale super 11 miesięcy i 11 tygodni :) Super blog :) Pozdrawiam serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Przytulanie świetna sprawa:)
    11 tydzień to tak samo jak my:)
    Cieszę się, że mdłości ustały. Domyślam się,
    że potrafią uprzykrzyć życie.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  11. Sto lat dla Bułeczki - zaraz roczek będzie :) A dla Kluseczki duużo zdrówka, niech spokojnie sobie rośnie! ;*

    OdpowiedzUsuń
  12. Już się nie mogę doczekać przytulań od naszego szkraba. Ale już mogę liczyć na obślinione palce :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Kochana!! Chciałam Wam życzyć samych cudowności w nowym roku!! :*

    OdpowiedzUsuń