wtorek, 6 listopada 2012

Sporty ekstremalne

Serce zamiera, krew tężeje, zawał blisko. Ale kiedy patrzę na rechocącą Bułkę i radosnego Dumnego Ojca nie potrafię im odmówić "hopsania".
Otuchy dodaje mi fakt, że jak na razie Bułka zliczyła 100% miękkich lądowań.

30 komentarzy:

  1. Super latanie z tatą to u nas też najlepsza zabawa :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mnie to też mrozi ale latanie rządzi - tata jest niezastąpiony :D

    OdpowiedzUsuń
  3. "Podrzucanie, kręcenie w kółko, potrząsanie... większość małych dzieci uwielbia być tarmoszona na różne sposoby. A rodzice nie podejrzewają, że takie zabawy są niebezpieczne. - Nie powinniśmy tego robić. Wszystkie gwałtowne ruchy mogą uszkodzić mózg malucha - przestrzega dr Alicja Karney, pediatra z warszawskiego Instytutu matki i Dziecka." źródło:http://www.edziecko.pl/szkolakarmienia/1,104070,9092218,Uwazaj__te_zabawy_szkodza.html

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Dotyczy to szczególnie dzieci do 6. miesiąca życia. Wtedy dzieci są najbardziej narażone na urazy. - Niebezpieczne w tym wieku może być również podrzucanie dziecka, potrząsanie nim, gdy rodzic trzyma je na ręku, a nawet gwałtowne podnoszenie z ziemi."
      To samo źródło

      Usuń
    2. Poza tym tekst dotyczy syndromu dziecka potrząsanego, związanego z bardzo gwałtownym ruchem:
      "Zespół dziecka potrząsanego (ang. shaken baby syndrome, SBS) – forma przemocy wobec dzieci, która występuje przy gwałtownym potrząsaniu niemowlęciem lub małym dzieckiem, co powoduje powstanie ruchu przypominającego smaganie batem i wiąże się z powstawaniem urazów akceleracyjno-deceleracyjnych. Ocenia się, że w USA urazy tego typu dotykają jedno na 1200–1600 dzieci każdego roku. W zespole często nie ma widocznych dowodów na zewnętrzny uraz. SBS mogą towarzyszyć urazy spowodowane uderzeniem o twarde przedmioty; takie połączenie potrząsania i uderzania o twardy obiekt jest czasami określane jako zespół potrząsania i uderzania." (z wikipedii)

      Jeśli maluch nie jest gwałtownie wprowadzany w ruch ani gwałtownie zatrzymywany takie intensywne przeciążenia nie występują.

      Usuń
    3. Miłka, genialna odpowiedź na to co Anonimowy Ci napisał. Mój szkrab też uwielbia wszelkie tego typu zabawy, zawsze wtedy najszczerzej się śmieje :)

      Ps. Nominowałam Cię do Liebste Blog :)
      http://aboutbeingmama.blogspot.com/2012/11/liebster-blog.html

      Usuń
    4. Od razu mi się to przypomina:
      https://fbcdn-sphotos-g-a.akamaihd.net/hphotos-ak-ash3/550356_398864826852396_1668104123_n.jpg

      Usuń
    5. dokładnie o tym samym obrazku pomyślałam

      Usuń
    6. Obrazek boski i jaki prawdziwy ;)

      Usuń
    7. About Being Mama dziękuję za zaproszenie :)

      Usuń
  4. Niesamowite. Coś fantastycznego :-)

    OdpowiedzUsuń
  5. Zawału bym dostała... ;p
    Ale Bułce pasuje :D

    OdpowiedzUsuń
  6. No i tata, ten tego... No przystojniak;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie można się nie zgodzić :)

      Usuń
    2. Jestem tego samego zdania ;)
      Pęcznieję ze szczęścia, że mi się ciacho trafiło, po każdym takim komplemencie coraz bardziej. A teraz to tak spuchnę z dumy, że się prawie na pewno w ubraniu nie dopnę ;)

      Usuń
  7. wow odjazdowe zdjęcia! Nie myślałam że to naprawdę Bułeczka :)

    OdpowiedzUsuń
  8. moja tez to kocha a im blizej sufitu tym lepiej ;D

    OdpowiedzUsuń
  9. O rany latająca Bułka :)) to się wam dziecko udało :)) Cudna jest naprawdę :)

    OdpowiedzUsuń
  10. jak to się dzieje, że zarzuty zawsze płyną z kont anonimowych, hm?

    OdpowiedzUsuń
  11. i poza tym to nie mogę uwierzyć w ostrość zdjęć podczas latania!! Jakże to tak :)?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kluczem do powodzenia był pożyczony profesjonalny aparat, ISO 800 (a nie szumi skurczybyk, podobno nawet przy 2000), czas otwarcia migawki 1/300 s. Chyba powinien być jeszcze krótszy bo Bułka nadal trochę rozmazana. Próbowałam z lampą ale nie wychodziło ładnie.

      Usuń
  12. Super zdjęcia! U nas takie fruwanie też jest mega rozrywką chociaż mnie przyprawia o zawał serca ;)

    OdpowiedzUsuń
  13. Zapraszam do zabawy na moim blogu. Nominuję Cię, ponieważ często tu zaglądam i będzie mi niezmiernie miło, jeśli odpowiesz na moje pytania.

    http://marys.blox.pl/2012/11/Blogowa-zabawa-ciag-dalszy.html

    Pozdrawiam:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za zaproszenie, już odpowiedziałam na pytania :)

      Usuń
  14. Masakra jak wysoko! :D ja bym patrzeć nie mogła - 3 zawały i udar mózgu gwarantowane :P

    OdpowiedzUsuń