środa, 14 listopada 2012

Proszę Państwa, oto Kluseczka

W zasadzie nie powinnam się nastawiać, to w końcu nie pierwszy raz, drugi też nie, ani trzeci. Ale jakoś mam przeczucie, że wszystko dobrze się skończy. Nie chcę tchórzyć jak z Bułką i odważyć się wspomnieć o czymkolwiek dopiero po wynikach PAPP-A. Chcę pamiętać każdy dzień. Być może właśnie zaczyna się podwójna przygoda mojego życia :)

9.11
W nocy ciągnął mnie brzuch, po prawej stronie na dole. Przypomniałam sobie, że nie sprawdziłam, czy po aniołku z 9.10 beta hcg spadło do zera. Pożałowałam okrutnie bo zdecydowanie powinnam była to zrobić i w lekkiej panice wykonałam test. Pokazała się następująca kreska - bladzizna. Taki bladzioch nie wróży kłopotów, znaczy, że spada, tylko powoli. Trwa to parę dni albo parę tygodni, 4, czasem 6, bywa, że nawet 9. Nie zastanawiam się nad nią zbyt wiele.
10.11
Miałam sen. Śniło mi się, że będziemy chodzić grube razem, ja i znajome staraczki*. Całą grubą bandą. Niestety sen nie chce się sprawdzać. Wyśniona gruba banda topnieje.

* Serce mi się kraje na myśl o tym co poczują kiedy dowiedzą. Jeśli będzie się o czym dowiadywać.
Świat bywa paskudnie niesprawiedliwy.

12.11
Przyszły zabawki dla Bułki: koń na biegunie i huśtawka. Poszłam razem z Dumnym Ojcem je odebrać i zasmarkana po kolana wstąpiłam do apteki po Prenalen, bo ileż można wpychać czosnku (już wypłoszyłam wampiry z całej dzielnicy), i liczyć, że nagle się poprawi. Powtarzanie tych samych czynności i oczekiwanie różnych skutków to moja ulubiona definicja obłędu. Dla odmiany zdecydowałam się na czosnek w płynie ;). Kiedy już byłam w aptece kupiłam jeszcze witaminę D dla Bułki i test, niech wiem.
Wróciłam do domu, zrobiłam, a tu niespodzianka, piękna i tłusta :)
13.11
Dzisiaj wypadałoby zrobić beta hcg z krwi a ja siedzę zasmarkana jak nieboskie stworzenie, z opryszczką na nosie i bez siły na cokolwiek. Chyba czosnek w płynie nie różni się zasadniczo od czosnku w kawałkach jeśli idzie o skuteczność.

Rano miałam pierwsze mdłości,chociaż najpewniej z głodu. Bułka choruje i ząbkuje. Dzisiaj zabawiała mnie od 4, więc przed śniadaniem zdążyłam nieźle zgłodnieć.
Mlekodajnie strajkują: produkują połowę przepisowego dziennego urobku.
Do tego bolą. Nie wiem czy to nie z powodu nowych zębów i ogólnego rozdrażnienia Bułki, która ostatnio posila się z wielką werwą i zapamiętaniem.

Z mniej typowych objawów zabrałam się za kryminał: "Księżniczkę z lodu" , jestem już w połowie, sympatyczne czytadło. Zaczęłam też tęsknie spoglądać w stronę afiszu "Anny Kareniny". Kryminały i thrillery jak również rozdzierające trzewia dramaty, to coś, czym godzinami upajałam się w ciąży z Bułką.

Do tego zachciało mi się hamburgera po raz pierwszy od zeszłego roku.
Dosyć regularnie mam zgagę (choć daleko jej do tej w trzecim trymestrze) a wcześniej nie miewałam.
Chyba coś jest na rzeczy.

14.11
Rano, kiedy odsypiałam kolejną noc przebalowaną z Bułką, odwiedziła mnie Kotuszka żeby powysiadywać. A trzeba zaznaczyć, że nie obdziela mnie swoimi względami bez wyraźnego powodu.
Żeby dodatkowo poprawić sobie humor zrobiłam test. I po co mi to było? Teraz siedzę, bynajmniej nie uspokojona i zastanawiam się czy to co widzę to kreska 2x ciemniejsza od poprzedniej czy nie. W każdym razie jest bardzo dorodna :)
Przy tym wszystkim mam podejrzanie dobry nastrój. Jakieś przeczucie, że będzie dobrze. 
Z Bułką było podobnie. Mimo, że doświadczenie powinno mi było podpowiadać zupełnie odmienne scenariusze, nie mogłam uwierzyć, że miałoby się nie udać. I się udało. Teraz też się uda.

41 komentarzy:

  1. Na pewno się uda, cudowne wieści, ściskam mocno:*

    OdpowiedzUsuń
  2. trzymam kckiuki.
    to o to chodziło w tamtym wpisie... jak Ty dajesz radę?
    mlekodajnie mogą być bardziej wrażliwe w czasie karmienia, gdy drugi delikwent w brzuchu.

    OdpowiedzUsuń
  3. Aaaa gratuluję!! Ale się cieszę Miłka :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Miłka, jestem z Tobą :* Będzie wspaniale!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudne, cudne wieści:) Niesamowicie się cieszę:)

    Dla uspokojenia zrób sobie Beta HCG i na pewno będzie dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ogromnie się cieszę. Będziemy wspierać!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Gratuluję :) :) :) to teraz będzie projekt Bobasy dwa ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. Gratulujeee!! i trzymam kciuki! musi byc dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  9. gratulacje Miłka! masz racje, musi być dobrze:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Gratuluje i trzymam kciuki!:)

    OdpowiedzUsuń
  11. Wielkie gratulacje. Będzie dobrze zobaczysz.
    Pozdrowienia dla Bułki.

    OdpowiedzUsuń
  12. O jacie jacie :D
    Gratuluje z całego serducha i trzymam mocno kciuki żeby fasolinka mocno się uczepiła mamusi na całe 9 miesięcy ;*

    OdpowiedzUsuń
  13. Jeju ale super! Gratulacje!

    OdpowiedzUsuń
  14. Pięknie, gratuluję serdecznie :)

    OdpowiedzUsuń
  15. gratulacje, wszystko bedzie dobrze!

    OdpowiedzUsuń
  16. Aż mi serce mocniej zabiło :)
    Będzie dobrze :))))

    OdpowiedzUsuń
  17. Po prostu wspaniale! Serdeczności!!!

    OdpowiedzUsuń
  18. o ja, o ja! nie wiedziałam, że się starasz. W ogóle mega mega czad i ale jaja ;).
    Wszystko będzie dobrze.
    Projekt Bobasy ! :)

    OdpowiedzUsuń
  19. Gratuluję i podziwiam :) ja o drugim nie chcę słyszeć ;)

    OdpowiedzUsuń
  20. AAaaale sie ciesze!! Zupełnie jakby to byly moje dwie kreski!!!! będą dwa bobasy!!!!!!!!!!!! SUPERAŚNIE, bedzie dobrze i my tu wszystkie nasze kciuki trzymamy, mozesz sobie sama zliczyc ile tych kciuków jest:) buziaki!!! (PS odważna jestes, mi daleko jeszcze do myslenia o drugim... ale jak to przeczytalam to gdzieś tak jakby cos mi sie w podbrzuszu poruszyło... może nie warto sie bac:) ) buzka

    OdpowiedzUsuń
  21. Miłeczka! Serdecznie Ci gratuluję i kibicuję, żeby wszystko poszło w dobrym kierunku! To wspaniała wiadomość! Cieszę się razem z Tobą!

    OdpowiedzUsuń
  22. Miłka! cudna wiadomość!!!!!! będzie dobrze!!!! musi!!!
    ja mam też aniołka i wiem jak się drży nad ciążą po stracie ale musi być dobrze
    gratuluję :********* i ściskam z ogromną radością

    OdpowiedzUsuń
  23. Dziewczyno! Jesteś NIESAMOWITA!! :D
    Normalnie aż mam ciary, ale takie pozytywne bardzo, to takie niesamowite :)
    Gratuluję!!
    Jak zwykle anonimowo :P
    magda

    OdpowiedzUsuń
  24. Gratulacje, super wiadomość! Krecha tłusta jak się patrzy. Będzie dobrze!! :-)

    OdpowiedzUsuń
  25. Gratulacje!! Oh już nie mogę się doczekać znowu TEGO stanu :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  26. Gratulacje Kochana !
    Czytam twój blog od dłuższego czasu, jest fantastyczny !
    Trzymam za was kciuki !

    OdpowiedzUsuń
  27. Dzisiaj zobaczyłam na teście taką bladą kreseczkę. Nie wiem czy się cieszyć. Nie chcę się nastawiać by później nie cierpieć :(

    OdpowiedzUsuń