wtorek, 20 listopada 2012

Entuzjazm słabnie

dzielność mnie opuszcza, zaczynam panikować.
Dzisiaj idę do ginki, mam nadzieję, że powie mi na czym stoję. Niestety, a może na szczęście, kobitka jest konkretna i przeważnie każe czekać aż badanie będzie rozstrzygające: w lewo albo w prawo.
Rano poszłam zrobić ostatnie, trzecie beta hcg. Chciałabym, żeby porażająco wysoki wynik (np.15 000 mlU/ml) skusił ją do wykonania usg.
Przy okazji znowu udało mi się rozbawić rejestratorki w przychodni.
Kiedy widzą jak wchodzę trącają się łokciami i mnie sobie pokazują. "Beta hcg z krwi?" pytają z półuśmiechem.
Chyba mają mnie za sfiksowaną maniaczkę tego badania. Fakt, w ciągu ostatnich 3 miesiący robiłam je dosyć często: przy aniołku raz przed krwotokiem i trzy razy po, bo dalej rosło co nie wróżyło najlepiej. Potem jeszcze 2 kiedy się okazało, że nadal jest wysoko a macica pusta.
Teraz 3, razem 9. Normalnie klientka - hobbystka.
Ale nie mam żalu. Skąd miały wiedzieć, że to nie jest cały czas ta sama ciąża. Pewnie też wiele razy w życiu obśmiałam kogoś za jego dziwactwo, bo zabrakło mi wyobraźni, żeby dostrzec i zrozumieć co za tym stoi.
Dobra lekcja, ciekawe czy na długo mi wystarczy.

A Bułeczka nauczyła się pić przez słomkę :).

14 komentarzy:

  1. Na rozluźnienie:
    http://demotywatory.pl/3490171/Panika

    OdpowiedzUsuń
  2. Daj znać, jak wynik przyjdzie :) Od 1000 już chyba USG wychodzi, więc musi zrobić, nie ma bata!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wiem, że pęcherzyk widać przy 1000 ale zależy mi na serduszku, które widać dopiero przy 10800 mIU/ml, po 40 dniach od miesiączki.
      Ginka nie ma usg w gabinecie więc musiałabym zamówić drugą wizytę w przychodni i sporo zapłacić. Dlatego czeka do czasu, kiedy wynik będzie pewny.

      Usuń
    2. Na wypadek gdyby ktoś się zastanawiał skąd mi się wzięły takie wartości :)
      http://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/2660539

      Usuń
  3. to koniecznie daj znać, bo jestem przekonana, że wszystko wyjdzie pozytywnie w badaniu:) buziaki

    OdpowiedzUsuń
  4. Trzymam kciuki za dobre wieści :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Trzymam kciuki i czekam na dobre wieści! Niech entuzjazm nie słabnie!

    OdpowiedzUsuń
  6. Brawa dla Bułeczki, starszej siostrzyczki :) Picie przez słomkę to niełatwa sztuka! :)

    Za wynik obie z Basią trzymamy kciuki - niech rośnie wysooooko!

    OdpowiedzUsuń
  7. Kurczę, i co u lekarki?
    A te babeczki to ja bym zgasiła. Nie muszą wiedzieć, a za półuśmieszki to ja gryzę, o. Weź mnie ze sobą następnym razem. Półuśmieszki, no :/

    OdpowiedzUsuń
  8. Trzymam kciuki, dobrze, że zlecają, mi nie chcieli zlecić bety mimo iż moja lekarka kazała mi robić i za wszystko musiałam płacić.

    Brawo Bułeczko

    OdpowiedzUsuń
  9. Miłka cały czas mocno trzymam kciuki! A nie masz obaw czy dasz radę z małą Bułką i jeszcze mniejszym dzieciątkiem? Bo ja ostatnio podejrzewałam że mogę być w ciąży i byłam posikana ze strachu jakbym dała radę... :/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jakoś nie. Od samego odkąd Bułka się urodziła zaczęłam marzyć o rodzeństwie dla niej.
      Gdyby się udało byłabym przeszczęśliwa.
      Ludzie dają radę z trojaczkami (szok! trójka w jednym wieku!) to ja powinnam sobie poradzić z dwójką :)

      Usuń