środa, 21 listopada 2012

czekam

Śniło mi się, że straciłam Kluseczkę. Sen był tak realistyczny, że kiedy się obudziłam byłam przekonana, że już po wszystkim. Kompletnie rozbita zabrałam się za to, co zawsze robię w takich razach: zaczęłam czytać artykuły naukowe.

Czytam, czytam i nie wiem co myśleć. 
Niby Bree ze współpracownikami nie dają wielkich nadziei (w ich badaniach jeśli ma być dobrze, każda pacjentka z HCG większym niż 10,800 mIU/ml musi mieć widoczny w usg zarodek z bijącym serduszkiem). 
Z drugiej strony Daya i ekipa podnoszą na duchu (nigdy nie zaobserwowali serduszka  przy wartościach niższych niż pęcherzyk  8.3 mm, HCG 9200 IU/L i 41dni od wiarygodnej ostatniej miesiączki za to zawsze widzieli serduszko jeśli pęcherzyk żółtkowy miał 14.0 mm, HCG 24,000 IU/L a ciąża trwała 46 dni). Czyli niby jest trochę zapasu. Ale pisali to w 1991 więc dysponowali trochę innym sprzętem.

Staram się myśleć pozytywnie. I chyba kończę z tym czytaniem.
Mam nadzieję, że leki i dieta zrobią swoje.
Chociaż lepiej by mi było gdybym miała jakieś objawy. Te które miałam przeszły, nawet mleko wróciło.
To będzie długi tydzień.

24 komentarze:

  1. Szlag, nie denerwuj się, nie czytaj. Spokojnie czekaj, jesteśmy z Tobą :* Przytul Bułkę i oddychaj głęboko, wierząc, że będzie dobrze. Ja wierzę i wysyłam moje myśli do Was :*

    OdpowiedzUsuń
  2. będzie dobrze to tylko sen!
    sen który się nie spełni
    a Kluseczka rośnie sobie i już za tydzień zobaczysz pięknie bijące serduszko
    pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Kochana nie czytaj tego internetu i musisz być dobrej myśli.

    OdpowiedzUsuń
  4. jesteśmy na tym samym etapie ciąży...też czeka mnie tydzień czekania na serce..

    z objawów mam bolące cycki, czasem mdłości i bóle w podbrzuszu (ale nie jakoś intensywne).
    Straciłam w lutym ciążę więc boję się bardzo! przestałam czytać cokolwiek, nie robiłam bety, grzecznie biorę kwas foliowy i czekam,czekam....

    czasem wpadam w panikę,ale ta ciąża od początku jest inna,może pogodzona z losem, wiem, że nie mam dużego wpływu na zmiany jakie własnie zachodzą u zarodka...

    ale ja życiowa PESYMISTKA powtarzam sobie codziennie że BĘDZIE DOBRZE?!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Przytulam z całych sił i wierzę, że będzie dobrze, musi być!

    OdpowiedzUsuń
  6. Nie czytaj. Wiem, że to trudne, sama latałam co 2 dni na betę. Trzymaj się i postaraj myśleć pozytywnie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Nie czytaj!!!!! i jeszcze raz nie czytaj! Pozytywne myślenie to podstawa, a ja trzymam kciuki by wszystko było po Twojej myśli! Jeśli tu jeszcze nie komentowałam, to w końcu nastąpił ten pierwszy raz i się ujawniłam, bo czytuję od czasu do czasu :) Witaj i zapraszam do mnie :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie czytaj!! bedziesz sienastrajac negatywnie i na nieszczescie jeszcze przez nerwy wszystko szlag trafi. po porstu czekaj. miej nadzieje i tyle. Nie sprawdzaj. Bedzie co ma byc.
    Na pocieszenie powiem ze sny sa przeciwienstwem rzeczywistosci:)
    Ja poszlam w 4 tyg na usg i kazala mi przyjsc w 6 czy 8 tygodniu bo powiedzila ze ona tam niby cos widzi ale ani serca nia nic i ze to wszystko moze jeszcze poleciec i sie nie utrzymac i za wczesnei zbey cos mowic. wiec czekalam te 2 tyg i poszlam dopiero po 6 tyg i wtedy serduszko juz bilo.
    Buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  9. Mnie się też śniło poronienie jak byłam na początku ciąży z Tośką. obudziłam się zasmarkana i w panice szukałam krwi... byłam na usg niby w 6 tc a wielkosc dziecka była na 4,5 tc i nie było zarodka nic, dopiero w 8tc poszłam i był już zarodek z serduszkiem. Cały czas trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  10. pamietam to czekanie, sciskam mocno!! bedzie dobrze

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Acha zapomniałam dodać, ze ja byłam na usg tak jak Ty teraz z Zosią, i tez nie było serduszka ani zarodka widać, poszłam tydzien pozniej i wszystko juz było wiadomo, takze czasem trzeba poczekać, duzo tez zależy od jakości maszyny do usg, wiem bo pracowałam w prywatnej klinice ciążowej :) buziaki

      Usuń
    2. Aga ja miałam podobnie bo też poszłam na pierwsze usg a tam tylko pęcherzyk i tydzień strasznie się stresowałam i martwiłam i nie potrzebnie..
      powtarzam się będzie wszystko dobrze

      Usuń
  11. Bardzo bym chciała, żeby dobrze się skończyło tylko optymizm mnie trochę zawodzi.
    Same wiecie jak ciężko opanować nerwy w takiej sytuacji nawet gdy jest to pierwsza ciąża.
    Tym trudniej patrzyć w przyszłość z nadzieją w ósmej.

    OdpowiedzUsuń
  12. Jest wiele aparatów USG a każdy z nich ma pewnie inną dokładność - myślę, że to czy widać zarodek w danym tygodniu zależy od tego jakim sprzętem dysponuje Twój lekarz. Bądź dobrej myśli i cierpliwie czekaj na następne badanie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Trochę mnie nie było a tu takie wieści! Mocno trzymam kciuki!

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochana, mnie sie kiedys snilo ze urodzilam kota. Albo ze mialam blizniaki i tak sie przejelam rola matki ze przez tydzien zapomnialam ich nakarmic. Sny sobie a rzeczywistosc sobie-nie przejmuj sie nimi! Wiem ze trudno zachowac optymizm po tylu stratach. Ale w koncu ile takich przezyc moze przypasc na jedna osobe? Jak dla mnie ty juz chyba osiagnelas limit - teraz bedzie dobrze! Buziaczki

    OdpowiedzUsuń
  15. Cały czas trzymam mocno kciuki!! Nie pozwól by Twój optymizm zaniknął! :)

    OdpowiedzUsuń
  16. Kochana, pozytywnie, bo jeśli mała kluska jest w Tobie, to nie powinna czuć nerwów, wiem, że to łatwo napiać ale starałam sie o to bardzo w sok ostatniego dnia cyklu, bardzo nietypowo, lekarze wciąż ją straszyli, najpierw, że serca nie ma, potem że mały płód i nie przeżyje a on generalnie był jakieś 3 tyg młodszy niż mu liczyli ;) na co wpadł lekarz w połowie ciąży :)

    OdpowiedzUsuń
  17. Trzymaj się. Może Tobie się uda.

    OdpowiedzUsuń
  18. Głupie sny masz!
    Wszystko bedzie dobrze, tego Wam życzę.

    OdpowiedzUsuń
  19. I jak teraz się masz? Myślę i wysyłam mnóstwo ciepłych myśli z okolic Mazowieckiego Parku Krajobrazowego - daleko nie maą :)

    OdpowiedzUsuń