niedziela, 21 października 2012

Bułka odcina pępowinę

Bułka co dzień z rana żegna kolejnych domowników obowiązkowym "papa" przy drzwiach. Uśmiecha się, macha i odprawia wszystkich bez żalu. Wczoraj to ja znalazłam się po drugiej stronie machającej łapki. Spodziewałam się  łez, podkówki albo chociaż jakiegoś objawu niezadowolenia ale pożegnała mnie z chłodnym profesjonalizmem. Elegancko odmachała co trzeba i powróciła do swoich zajęć. Zupełnie jakbym tak wychodziła od zawsze.

A wyszłam na cały dzień bez Bułki po raz pierwszy (za to nie ostatni, bo właśnie zaczęłam studia podyplomowe). 
Przechlipałam pół drogi na uczelnię (dosyć krótkiej drogi ale jednak). Tęskniłam, skwierczałam i się zamartwiałam a Bułka nawet nie zauważyła różnicy. Została z babcią, bawiła się przednio. 
Po moim powrocie wyciągnęła łapki ale jeszcze się dobrze nie umościła i nie zdążyła się przytulić kiedy przypomniała sobie, że były z babcią w trakcie jakiejś fantastycznej zabawy. Odwinęła się, zamachała niecierpliwie w jej kierunku i zanim się zorientowałam już zachwycona czworakowała po podłodze (z głośnym "tupaniem" rękami, jej nowe odkrycie).

Jednym słowem moja maleńka Bułka zabrała się za naszą pępowinę. 
Nie spodziewałam się. Wyskoczyła z tym dorastaniem jak jakaś hiszpańska inkwizycja.
Jak ja za nią nadążę?



15 komentarzy:

  1. Uwielbiam jak nazywasz Bułke:) domyslam sie jak ciezko jest rozstawac sie z coreczka, ale troszke chyba lepiej, ze nie placze za Toba calymi dniami tylko radosnie spedza czas z babcia, buziaki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Brawo!! Pierwsze koty za płoty! Duża z niej dziewczyna i coraz bardziej samodzielna :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Kolejny raz się potwierdza, że matki gorzej znoszą rozstania niż dzieci :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Poczekaj, aż będzie miała 16 miechów... A ile ona teraz ma?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. na kompie widzę, że 9 miesięcy. to może... nie będzie lęku separacyjnego?

      Matki! zamiast cieszyć się, że dziecko szczęśliwe, chlipią w kułak :) witaj w klubie, Kobieto Emocjonalna, A Nie Racjonalna :D

      Usuń
  5. Tak to już jest niestety:(

    Dobrze, że nie rozpaczała to byś miała dopiero zmartwienie

    OdpowiedzUsuń
  6. Z Was dwoje to jednak lepiej, że to Tobie gorzej poszło rozstanie.

    OdpowiedzUsuń
  7. Oj, no faktycznie, Bułeczka lepiej rozstania znosi ;) Ale ja ci się nie dziwię, sama zostawiłam swoją córcię dwa razy z moją mamą, na 2h, i za każdym razem gnałam do domu z wywalonym językiem pewna że zastanę zapłakaną Małą... a ona spokojnie spała... no cóż, chyba każda mama tak ma, że myśli, że nikt jej dzieckiem nie zaopiekuje się tak dobrze, jak ona sama... :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Widocznie Bułka potrzebuje więcej przestrzeni :) Inteligentna, mała kobietka :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Dobrze, ze taka samodzielna:) No i sliczna dziewuszka!

    OdpowiedzUsuń
  10. U mnie za każdym razem tak jest kiedy gdzieś muszę wyjść bez małego, ja gorzej znoszę rozstanie niż on. Jak pierwszy raz go zostawiłam niedawno u niedoszłej teściowej na 2h, to się telepałam z nerwów, wytrzymałam godzinę i wróciłam, dziecko chyba nawet nie zauważyło, że mnie nie było ;)

    OdpowiedzUsuń
  11. Przynajmniej nie musisz się martwić, że plącze i bardzo przeżywa - było by Ci wtedy dużo trudniej wychodzić na zajęcie :) Zuch córeczkę masz :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Dla pełnej jasności: bardzo się cieszę, że Bułka taka samodzielna i zdecydowanie wolę tak niż jakby miała rozpaczać. Jestem raczej zaskoczona, że ja taka niesamodzielna ;).

    OdpowiedzUsuń
  13. Oj, też bym się pochlipała.... :) I przeraża mnie, jak Wasza Bułka jest już dorosła! Przecież jest raptem parę miesięcy starsza od mojej córki, a prezentuje zupełnie dla mnie odległą galaktykę umiejętności!

    OdpowiedzUsuń