piątek, 31 sierpnia 2012

Miganie - trochę teorii

Dalej migamy a bobas dalej nic. Coś tam się niby w tej małej łepetynie dzieje: kiedy widzi "jeść" uśmiecha się i otwiera buzię, kiedy migamy "kotek" rozgląda się, ale już przy "zmieniamy pieluszkę" patrzy na nas z obojętnością i zniecierpliwieniem. Widać uznała, że wycie w zupełności wystarczy, żeby zakomunikować potrzebę przewinięcia i machanie rękami jest tu zbędne.

Żeby uprzyjemnić sobie oczekiwanie na efekty postanowiłam podbudować się teoretycznie w moim czepliwym stylu, czyli dokopując się do wyników badań. Pogrzebałam, podłubałam i nie żałuję bo mój nadwątlony zapał trochę przybrał na sile. A oto co udało mi się wygrzebać:

Dlaczego warto migać?
  • Niemowlęta łatwiej koncentrują się na ruchu niż na dźwięku 
  • Aparat mowy osiąga stopień rozwoju umożliwiający wypowiadanie słów między 12 a 16 miesiącem życia dziecka (czasami później)
  • Wg. badań migające dzieci powtarzają pierwsze znaki w wieku 8,2 miesiąca a pierwsze słowa w wieku 11,3 miesiąca ( Bonvillian i Folven,1987). 
  • Pierwsze konstrukcje dwuwyrazowe pojawiają się się u dzieci migających w wieku 17,1 miesiąca a u niemigających w 18-24 miesiącu (Orlansky i Bonvillian, 1985) 
  • Znaki są łatwiejsze do zapamiętania niż wyrazy ponieważ często naśladują ruch związany z daną czynnością 
  • Miganie zwiększa częstotliwość kontaktu wzrokowego między dziećmi a rodzicami i ilość uwagi poświęcanej dzieciom przez rodziców. 
  • Pomaga dziecku skupić się na temacie rozmowy i ćwiczyć funkcję symboliczną języka (Goodwyn, Acredolo, 2000) 

Czy miganie zaburza rozwój mowy?

  • Linda Acredolo i Susan Goodwyn z University of California wykazały, że dzieci posługujące się gestami szybciej rozwijają umiejętność mówienia (poza tym osiągały wyższe wyniki w testach na inteligencję, miały szerszy zasób słownictwa, bawiły się w bardziej złożony sposób i miały mniej napadów złości, mniej gryzły i wykazywały inne zachowania wynikające z frustracji) ( Acredolo i Goodwyn, 1999) 
  • W badaniach Joseph'a Garcia kiedy grupa dzieci niemigających uczyła się kojarzyć przedmioty z nazwami, dzieci migające potrafiły już opisywać przedmioty ponieważ etap identyfikacji przedmiotów, uczuć i potrzeb przeszły w czasie nauki migania.


- Acredolo, L.P., Goodwyn, S.W., Horobin, K. & Emmons, Y. (1999). The signs and sounds of early language development. In L. Balter & C. Tamis-LeMonda (Eds.) Child psychology (pp.116–139). New York: Psychology Press

- Bonvillian, John D.; Raymond J. Folven (1987). The onsent of signing in young children. Paper Presented at the Fourth International Symposium on Sign Language Research, Lappeenranta, Finland.

- Garcia, Joseph. "Baby Sign Language Research." Sign2Me. Northlight Communications, Inc., 2010. Web. 23 Sept. 2010.

- Goodwyn, S., Acredolo, L. & Brown, C.A. (2000). Impact of symbolic gesturing on early language development. Journal of Nonverbal Behavior, 24, 81–103

- Orlansky, Michael D.; John D. Bonvillian (1985). "Sign Language Acquisition: Language development in children of deaf parents and implications for other populations". Merrill-Palmer Quarterly 31: 127–43.

8 komentarzy:

  1. Napisz prosze cos wiecej o miganiu, chcialabym bardzo sprobowac. Badz moze mnie nakierujesz na jakas ksiazke/strone internetowa z ktorej korzystasz. wielkie dzieki!

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepraszam, że spytam ale migacie do bobasa bo tak zdecydowaliście czy taka jest potrzeba ( np któreś z Was jest osobą migającą). Kiedyś interesowałam się bardziej tematem migania ale nie umiem migać i boję się, że nie potrafiłabym dobrze nauczyć tego dziecka:(

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Migamy bo chcemy się szybciej dogadać z bobasem :)
      Miganie z maluchem nie wymaga znajomości języka migowego, wprowadza się po parę znaków więc dorosłemu bardzo łatwo je opanować. Można wykorzystać istniejące albo wymyślić własne.
      U Matki Kwiatka znalazłam link do bardzo obszernego słownika zawierającego filmiki:
      http://www.signingsavvy.com/
      Polecam :)

      Usuń
  3. Kiedyś marzyło mi się nauczenie języka migowego :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. PJM (http://pl.wikipedia.org/wiki/Polski_J%C4%99zyk_Migowy) czy SJM (http://pl.wikipedia.org/wiki/System_J%C4%99zykowo-Migowy)?

      Ja chciałabym się nauczyć PJM ale to chyba niezbyt realne dla osoby przebywającej poza "migającym" otoczeniem.

      Usuń
  4. Ekstra! Podrzuć, proszę, jakieś źródło! Książka, adres www, cokolwiek, może się zaczytam i mi się spodoba?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Książek chyba nie potrzeba. Za to Matka Kwiatka wszystko pięknie u siebie opisała:
      http://icyignacy.blogspot.com/2012/04/mae-dziecko-moze-mowic.html

      Usuń
  5. no, no, muszę Tobie powiedzieć, że opierając swe badanie na zupełnie niereprezentacyjnej próbie, jaką jest mój niespełna dwulatek - to, co piszesz, jest prawdą. Gad gada jak najety, z sensem, dwa czasy, koniuguje, deklinuje i słowotworzy.
    język migowy przeżywa swój wielki come back, bo Stwór WYMAGA ode mnie nowych znaków. WYMAGA również ode mnie pokazywania mu słów w celu nauki czytania globalnego - a juz myślałam, że to zarzucę, bo przy fleksyjności polskiego jakies to bez sensu mi się wydawało.
    on jest innego zdania.
    :)

    OdpowiedzUsuń