wtorek, 5 czerwca 2012

Jest mleko!

Bobas syty i zadowolony, ja odetchnęłam z ulgą. Nie można powiedzieć, żeby samo przyszło ale w tym przypadku do upartych świat należy! Przystawiałam bobasa, bobas dziamdział, dziamdział aż wydziamdział zbolałą matkę do granic przyzwoitości ale było warto - produkcja wznowiona!

Bardzo dziękuję za kciuki : ). W takim nagromadzeniu po prostu musiały pomóc : )!

20 komentarzy:

  1. Cudowne wieści:) Gratulacje wielkie i smacznego dla Bobasa:)

    OdpowiedzUsuń
  2. Super - tak sobie pomyślałam teraz że w 4 miesiącu pojawia się tzw kryzys laktacyjny - może to było to :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Super :) Bardzo się cieszę, że produkcja wznowiona i Bobas zadowolony :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Super, ze kryzys zażegnany:) gratuluję wytrwałości i uporu :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Super, ze kryzys zażegnany:) gratuluję wytrwałości i uporu :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ufff! całe szczęście :D

    OdpowiedzUsuń
  7. Jehe! No to wszystko wróciło do normy:D

    OdpowiedzUsuń
  8. Dodałaś siły pewnie tym, które maja podobny problem! Suuuuper:)

    OdpowiedzUsuń
  9. cieszę się ogromnie bo wiem dokładnie jak ciężko na sercu gdy mleka nie ma!

    OdpowiedzUsuń
  10. super :D cieszymy się ! gratulujemy!

    OdpowiedzUsuń
  11. wiem, co znaczą problemy z laktacją, a że darzę Cię ogromną sympatią wirtualną, to z powodu Twego powrotu na mleczny szlak cieszę się niezmiernie :)

    OdpowiedzUsuń
  12. świetny blog,fajnie ze jest mleko,zapraszam do nas.

    OdpowiedzUsuń