piątek, 23 marca 2012

O spódnicy na szyi i trwodze na balkonie

Dzisiaj bobas kończy 2 miesiące. Z tej okazji wzięło nas na wspominki. Rozmawialiśmy o zabawach, modach, teleturniejach a na koniec przypominaliśmy sobie hity naszego dzieciństwa: inspirujące prozdrowotnie piosenki fasolek o ogórku, mydle, szczotce do zębów i witaminkach, radosne tiktakowe i ciuchciowe. Przebiegliśmy szybko przez cały repertuar i zatrzymaliśmy się przy molach książkowych, które skłoniły nas do pewnych przemyśleń:

Dumny Ojciec: pamiętasz jak te mole książkowe wyglądały?
ja: jasne! miały szerokie, błyszczące, spódnice naciągnięte na szyje, turbany w stylu haute couture z doczepionymi trąbkami i biegały w kółko w rajstopach.
Dumny Ojciec: to były czasy!
ja: a za jakieś 20-25-30 lat Gabrysia będzie tak wspominała ze swoim mężem (albo żoną?).
Dumny Ojciec: pewnie Justina Bibera albo inną gwiazdkę
ja: co to będą za wspomnienia, on nawet nie nosi spódnicy na szyi. Nudy na pudy!
Dumny Ojciec: mówisz tak bo nie widziałaś jego teledysków, też się potrafi nieźle ubrać ;)

Aktualnie promieniejemy szczęściem, może poza bobasem, który dalej ząbkuje, ponieważ teściowie wyjechali na tydzień i mamy wolną chatę. Cisza, spokój i zdecydowanie mniej emocji.
Przed ich wyjazdem, mniej więcej tydzień temu, korzystając z pierwszych ciepłych dni werandowałyśmy z bobasem na balkonie. Zaniosłam bobasa i poszłam do pokoju po dodatkowy kocyk. W tym momencie usłyszałam rozdzierający krzyk teściowej: "Matko Boska święta! Jezu Chryste!". 
Przeważnie odwołuje się do jednej siły wyższej na raz więc przeraziłam się nie na żarty. Serce mi stanęło. Pobiegłam w te pędy i pytam co się stało. A teściowa na to:
"jest 18 stopni!".
Wieczorem opowiedziałam o zajściu Dumnemu Ojcu, który przytomnie skomentował: "Bardzo słusznie! Osiemnaście stopni może zabić w 3 minuty!"

9 komentarzy:

  1. :) Będzie i 25 stopni na dworze to i tak zapewne usłyszysz że masz kurteczkę dziecku założyć bo zmarznie ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Wow... Skoro 18 stopni wg teściowej to mało na wyjście z dzieckiem na spacer (a tym bardziej na werandowanie), to co by powiedziała na spacery z 3 tygodniowym bobasem w -10....a Hanka żyje i ma się dobrze:D W tym temacie na szczęście mam spokój z teściową, ale zawsze słyszę: "a ciepło ją ubrałaś?"

    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  3. Buhahaha, Twoja teściowa to musi być bardzo "ciekawa" postać :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Mnie to też pewnie czeka, bo moi teściowie są po prostu uczuleni na zimno. Wczoraj chodziłam po domu w koszulce z krótkim rękawem a teściowa powtarzała błagalnym głosem "Proszę, ubierz się" z częstotliwością godną wskazówki sekundowej.

    OdpowiedzUsuń
  5. O rany. :) Małżonka wychodziła na powietrze z Podmiotem Lirycznym do temperatury... -7C. Podeślij teściową do nas zimą, to ją szybko...
    Ojciec PL

    OdpowiedzUsuń
  6. Moja teściowa mieszka 150 km ode mnie - teraz już wiem, jakie to szczęście ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  8. Ja zakupiłam taki specjalny termometr by sprawdzić czy w pomieszczeniu, które będzie przerabiane dla małej będzie odpowiednia temperatura. Termometr wskazuje 21 i mówi, że to optymalnie :) a Teściowa: "O Boże jak tu zimno, musicie tu ogrzewanie i dywan koniecznie położy" - kurcze nie po to jest łupek by go dywanem przykrywać, wrr...
    Rozumiem twój ból.
    Moja teściowa jeszcze próbuje na siłę się ze mną "zaprzyjaźnić"... :/

    I do tego znów mnie obudziła w jedyny dzień kiedy mogę pospać, bo 1000 razy powtarzałam dzwonić w weekendy popołudniu!!!

    OdpowiedzUsuń
  9. Hahaha teściowa boska :D

    A co do wspomnień z dzieciństwa, to całe szczęście w internecie można znaleźć wszystko, więc ja będę chciała mojemu Dzidziusiowi bajki z mojego dzieciństwa puszczać :) zobaczymy jak to mi wyjdzie ;)

    OdpowiedzUsuń