poniedziałek, 6 lutego 2012

Testujemy fotel PELLO

Bobas ma już 2 tygodnie a jego apetyt nie słabnie. Początkowo, przed wyjęciem maminych szwów, zaspokajał go na leżąco ale już ładne parę dni temu przenieśliśmy się na nasz nowy fotel:
Kupiliśmy go pod koniec ciąży. Pierwsze wrażenie to kompletny zachwyt: lekki, ładny mebel, zapakowany w bardzo poręczną paczkę, którą bez problemu przewiezie się dowolnym samochodem. No i ta cena :). Mój entuzjazm wybuchł z nową siłą kiedy pierwszy raz go wypróbowałam: pello okazał się być fantastycznie wygodny i szybko awansował do rangi najulubieńszego miejsca do czytania, oglądania telewizji, rysowania i wszystkiego innego co da się zrobić na siedząco.

Pozostawała kwestia wygody w czasie karmienia, ale i tu pello się obronił. Daje dobre podparcie plecom i rękom, więc nie trzeba bobasa dźwigać. W kombinacji z poduszką rezultaty są jeszcze lepsze bo bobas wymaga jedynie asekuracji. Plecy nie bolą, ręce nie mdleją, matka się raduje :).

Początkowo było trochę trudno z niego wstawać z Maluszką bo jest głęboki i się w niego "wpada". W takich razach niezbędna była pomoc Dumnego Ojca albo odkładanie bobasa na pobliską kanapę. Teraz, kiedy o szwach i innych już prawie zapomniałam, wstaję bez problemu, zwłaszcza trzymając bobasa na jednej ręce a podpierając się drugą.

Na koniec zaleta, ostatnia, ale na pewno nie najmniejsza: jest to fotel "gibany" (w przeciwieństwie do bujanego), a owo "gibanie" pięknie usypia najedzone bobasy :).

4 komentarze:

  1. Kocham IKEĘ, a fotel super. Ja bardzo żałuję, że nie kupiliśmy jakiegoś wygodnego dla mnie, bo karmię najczęściej na siedząco i czasem kręgosłup już daje mi w kość

    OdpowiedzUsuń
  2. Będzie i mój :) Lecę na allegro na zakupy.

    OdpowiedzUsuń
  3. hmm a mi się właśnie nie sprawdził właśnie przez to że nie umiałam z niego wstać z dzieckiem na rękach.

    OdpowiedzUsuń
  4. Fajny fotel:) my tez kupilismy, ale malo korzystamy, bardziej przydalaby sie nowa sofa w salonie :)

    OdpowiedzUsuń