wtorek, 3 stycznia 2012

O tym jak byt kształtuje świadomość

No dobrze, może nie cały byt, ale za to spory kawałek świadomości:
Jakiś czas temu w konkursie blogowym "Przed Porodem" wygrałam bardzo fajną bieliznę. Niedawno do mnie przyszła. Stanik do karmienia - super ekstra, gorset bardzo ładny, czy pasuje dowiem się w swoim czasie, majty natomiast złamały mi serce. Chodzi mianowicie o takie modelujące majty "z golfem", które docelowo miały obciskać brzucho. Uradowana postanowiłam przymierzyć je na próbę, tylko na tyłek i zobaczyć jak mi go przepięknie wymodelują. Po kilku minutach nierównej walki doszłam do wniosku, że omyłkowo dostałam majty na jedną nogę. Muszę się upomnieć jeszcze o majty na drugą, no bo jak to tak?
A mówiąc zupełnie poważnie - cały czas byłam przekonana, że utyłam w brzuchu i na tym poprzestałam a tu proszę, niespodzianka. I tak z ciężarnej gazeli przeistoczyłam się w walenia. Zupełnie nie rozumiem jak do tego doszło? I kiedy? I jak mogłam tego do tej pory nie zauważyć?

5 komentarzy:

  1. Nie martw się! Ja nosiłam 40 po ciąży, a teraz już ładnie 36 wróciło - jesteś pełna wody i spuchnięta ze zmęczenia! Uszy do góry. Urodzisz, minie chwila i znów będziesz gibka laska!

    OdpowiedzUsuń
  2. "I tak z ciężarnej gazeli przeistoczyłam się w walenia." To będzie tekst roku, zobaczycie;)

    Trzymam kciuki za szybki powrót do formy po porodzie, a myślę, że maleństwo będzie osłodą w czasie dążenia do celu.

    OdpowiedzUsuń
  3. I tak masz szczęście, że zauważyłaś to pod koniec ciąży. Ja dodatkową warstwę tłuszczu otulającą mój zadek już zauważam a to dopiero 23 tydzień!

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie denerwuj mnie jeszcze bardziej babo wstrętna :P wymiary jak ciążowa modelka, a walenie jej w głowie!! echhh nie zabrzmiało to dobrze haha :P

    OdpowiedzUsuń
  5. Zupełnie jakbym czytała o sobie... i kiedy to się stało? No?

    OdpowiedzUsuń