czwartek, 12 stycznia 2012

cztery prezenty i jeden dziwny sen

Dzisiaj prawdziwy dzień prezentów - bobas dostał swoje pierwsze zabawki:
cichą grzechotkę w trosce o młody, bobasowy układ nerwowy  i stary, matczyny układ nerwowy:
i małego misia o wielu fakturach do obracania w łapkach i w pyszczku:
 Na spółkę z bobasem dostaliśmy zasadniczy cel naszej wyprawy do IKEI: fotel PELLO w którym planujemy bobasa karmić:
A Przyszły Ojciec dodatkowo obdarował mnie gerberowo-różano-goździkowym wiechciem zupełnie bez okazji. Żeby nie był do końca stratny, nieobdarowany i zapomniany, dostał dyspensę na tymczasowe korzystanie, z prawem pierwszeństwa, z fotela jako elementu konsoli do gier.

Wczoraj za to zaliczyłam koszmarny sen. Może nie jakiś szczególnie przerażający ale budujący napięcie w iście Hitchcockowskim stylu: 
Szłam koło domu z bobasem w wózku kiedy nad nami zaczęły pojawiać się ptaki (chyba szpaki). Poczułam się nieswojo. Postawiłam budkę, zapięłam osłonę i szybszym krokiem zaczęłam się kierować w stronę naszej kamienicy. Ptaków przybywało i stało się jasne, że zbierają się nad nami. Zaczęły krążyć, podlatywać coraz bliżej. Nie dawały się przepłoszyć i z każdą chwilą pojawiały się nowe. Całe niebo było czarne a od ich krzyku huczało w uszach. Bobas się rozpłakał. Wpadłam w panikę i zaczęłam biec w kierunku klatki, wtedy ptaki ruszyły w naszym kierunku. Biegłam ile sił w nogach ale ptaki były szybsze. Dogoniły nas, podfrunęły wielkim stadem bardzo blisko i zaczęły robić kupy. 
Odlatywały, nawracały, przylatywały i fajdały. Obfajdały cały wózek i mnie od stóp do głów (a raczej odwrotnie), bobas nie ucierpiał.

Jakieś pomysły na interpretację?

5 komentarzy:

  1. Bardzo fajne prezenty :)

    A sen... hmmm to proste! jak się Bobas urodzi, to Twoje życie będzie przesrane haha :D

    Ale co ja się głupia śmieję, jak mnie też to czeka :P

    OdpowiedzUsuń
  2. Sen jak z "Ptaków" rzeczywiście, chociaż finał przypomina już raczej jakiś inny film :) Podobno sny są odbiciem obaw, najczęściej tych irracjonalnych i rzadko się sprawdzają ;) Może podświadomie boisz się, że z bobasem będzie Ci trochę ciężko.

    OdpowiedzUsuń
  3. Emma ma rację, będziesz miała przesrane :) Kupy 16 x dziennie :) Oby nie... Kupy są błeeeee.

    OdpowiedzUsuń
  4. :) tez w takim fotelu karmiłam starsze dziecię :)

    OdpowiedzUsuń
  5. fotel jest genialny i do karmienia i do usypiania
    grzechotkę też Panna Lulu wypróbowała - ulubiona zabawka od kiedy zaczęła chwytać - bo złapać łatwo i do buzi wsadzić :)
    udane zakupy poczyniliście

    OdpowiedzUsuń