poniedziałek, 5 grudnia 2011

Sny

Doczekałam się! Od jakiegoś czasu ostrzyłam sobie zęby na te wyraziste, barwne sny, które podobno często zdarzają się ciężarówkom. Już trzecią noc śpię, śnię i nie chcę się budzić (no chyba, że na siku).

Zaczęło się od snu o bobasie: na miękkim podłożu leżał pajacyk. Powoli pajacyk zaczął się wypełniać jakąś ciepłą, świetlistą i miękką materią o przemiłym zapachu, pęcznieć i nabierać kształtu. W tym momencie zdałam sobie sprawę, że w środku rośnie bobas. Nie widziałam jak wygląda ale był fantastycznym doznaniem dla wszystkich zmysłów.
Wczoraj przyśnił mi się Przyszły Ojciec, który w przerażającym, pustym szpitalu bronił mnie przed zombie. Stanowczo ale grzecznie przemawiał zombie do rozumu, zombie odchodziły, a ja się cieszyłam, że tak mu to świetnie wychodzi, bo wiedziałam, że sama nie dałabym sobie rady.
Dzisiaj śniła mi się bardzo długa, piesza wyprawa z Przyszłym Ojcem. Szliśmy trzymając się za ręce. Było lato, piękny poranek, słońce już grzało ale mgły się jeszcze do końca nie rozwiały. Szliśmy czasem sami, czasem z rodziną i przyjaciółmi. Mijaliśmy szerokie, nizinne rzeki, lasy z polankami, jedliśmy drugie śniadanie przy wodospadzie nad górskim potokiem a na koniec odpoczywaliśmy w bardzo miłym, ciepłym i przytulnym igloo.

Rano obudził nas deszcz. Przyszły Ojciec sarkając pod niebiosa zostawił rower w piwnicy i pojechał do pracy tramwajem.

5 komentarzy:

  1. Zazdroszczę, że masz takie piękne sny :)
    Ja póki co mam mnóstwo koszmarów min. ślubnych! Przed ślubem było spokojnie, a teraz 2 i pół miesiąca po fakcie, ja miewam koszmary na jego temat :/ poza tym kilka razy miałam sny, że coś nie tak z dzidziusiem, albo że mnie goni ktoś, albo że znajduje trupa w windzie... achhh mam nadzieję, że się doczekam w końcu jakiegoś romantycznego snu!!

    OdpowiedzUsuń
  2. ja też miewam ładne sny:)
    ostatnio śnił mi się synek kuzynki (tzn tak wyglądał), a ja go tuliłam i całowałam i wiedziałam, że to mój Janek, choć dalej byłam w ciąży:))To było cudowne uczucie:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Jejku, ja nie tylko snów zazdroszczę, ale i samego faktu, że śpisz!

    OdpowiedzUsuń
  4. Emma, trzymam kciuki za ciążowe sny z prawdziwego zdarzenia! Odlot na legalu ;)!

    Asia, faktycznie nie doprecyzowałam ;): śnię cudownie kiedy śpię, a śpię przeciętnie do pierwszego sikania czyli jakoś do 2-3, potem czasami uda mi się jeszcze dospać godzinkę do drugiego. Reszta nocy upływa na gapieniu się w sufit i niebudzeniu Przyszłego Ojca :).

    OdpowiedzUsuń