piątek, 7 października 2011

Jesień

Mój rok dzieli się na dwie podstawowe pory: warzywną i kiełkową. Dziś rano obudziłam się z przemożną potrzebą kiełkowania. Zastanawiałam się przez chwilę czy to już, ale ostatecznie potrzeba kiełkowania zwyciężyła. Zalałam w filiżankach moje ulubione nasiona: brokuła, lucernę i rzodkiewkę i przypomniałam sobie fragment z jednej z moich ulubionych książek:

"- Tatusiu! - zawołał Muminek. - Nic nie zauważyłeś? Mamy lampę!
 - Tak - rzekła Mama Muminka. - Uznałam, że powinniśmy zapalić lampę, bo wieczory zaczynają być długie. Właśnie dziś miałam takie uczucie.
 - Ale w ten sposób zakończyłaś lato - powiedział Tatuś. - Nie należy zapalać lampy, dopóki lato naprawdę nie minie.
 - Potem jest już jesień - rzekła Mama cichym głosem."
T. Jansson, Tatuś Muminka i morze


 
 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz